Śniadanie w Radiu Gdańsk

Prowadzi: 

09:05

poniedziałek,

10 czerwca 2019

"Najwyższy czas, żebyśmy zaczęli dyskutować na temat programów". Politycy o sytuacji Polski w kontekście zbliżających się jesiennych wyborów

Głównym tematem Śniadania Polityków w Radiu Gdańsk były niedawne wybory do europarlamentu. Czy decyzja o stworzeniu Koalicji Europejskiej była dobrym posunięciem ze strony opozycji? W jakim układzie partie powinny wystartować w jesiennych wyborach do Sejmu i Senatu?
Gośćmi Jarosława Popka byli Tadeusz Cymański (Zjednoczona Prawica i Solidarna Polska), Sławomir Rybicki (Platforma Obywatelska), Piotr Zwara (Zjednoczona Prawica i Porozumienie) oraz Dominik Kwiatkowski (do niedawna Nowoczesna).

- Platforma Obywatelska, jako największa partia opozycyjna, ma obowiązek jednoczyć wokół siebie i swojego programu inne mniejsze partie opozycyjne, bo odgrywa dominującą rolę. Wspólny klub nie jest niczym niezwykłym. Jest to koordynacja pracy i trzeba w tym szukać plusów, a nie jakiegoś złego wizerunku. Prawo i Sprawiedliwość ma wspólny klub z Porozumieniem i Solidarną Polską i nikt z tego zarzutu nie czyni. Naturalne, łączenie sił to pierwszy krok do budowy dużego obozu opozycyjnego wrażliwych, demokratycznych środowisk, które skupione są wokół największej partii opozycyjnej - uważa Sławomir Rybicki.

- W interesie państwa i obywateli jest to, żeby opozycja była silna i wymagająca. W Polsce od wielu lat bardzo często motywem aktywności politycznej obywateli jest działanie przeciw Platformie, lub przeciw PiS-owi. Mamy bardzo ostry konflikt polityczny i najwyższy czas, żebyśmy zaczęli dyskutować na temat programów. Polska ma wiele problemów i my też mamy tego świadomość, pomimo dużych dokonań. Polska potrzebuje dużych zmian, mamy państwo na topie, jesteśmy silni. Dziś silni, a jutro chcemy być potężni- podkreśla Tadeusz Cymański.

OPOZYCJA POPEŁNIA BŁĄD

- Wyniki wpisują się w realny sondaż, czyli wybory do europarlamentu. Opozycja robi podstawowy błąd, ze zdumieniem obserwuję liczne nawoływania, aby cały czas się łączyć i startować pod jednym szyldem. To się nie sprawdziło. Wyborcy pokazują, że takie połączenie jest zupełnie niezrozumiałe. Za jakiś czas tę niszę dla partii liberalnej ktoś zapełni. Dla wyborców liberalno-demokratycznych łączenie rozsądnego centrum z tym, co się dzieje na paradach LGBT, jest nie przełknięcia – twierdzi Piotr Zwara.

- Skrajności są po obu stronach. Nie rozmawiamy dzisiaj o zmianach klimatycznych, o ograniczeniu plastiku w dużych czy nawet małych miastach lub o odejściu od węgla. Dlatego uważam, że do wyborów parlamentarnych opozycja powinna pójść w dwóch blokach i to powinien być blok tzw. chadecki i tutaj właśnie się przechylam do twierdzeń, że taki blok mogliby wytworzyć Platforma i PSL, a drugi blok lewicowo-liberalny, w której de mogłaby się znaleźć Nowoczesna wraz z kilkoma ugrupowaniami lewicowymi. Potencjał jest tutaj na 12 do 15 procent – odpowiada Dominik Kwiatkowski.