Śniadanie w Radiu Gdańsk

Prowadzi:  Krzysztof Świątek

09:05

poniedziałek,

08 listopada 2021

Parlamentarzyści o protestach po śmierci 30-latki z Pszczyny. "To instrumentalne wykorzystanie tej tragedii"

W sobotę w Polsce odbyły się protesty pod hasłem "Ani jednej więcej", dotyczące tematu aborcji. O politycznym wykorzystywaniu śmierci 30-letniej kobiety z Pszczyny w "Śniadaniu Polityków w Radiu Gdańsk" Krzysztof Świątek rozmawiał z Jarosławem Sellinem z Prawa i Sprawiedliwości, Kazimierzem Kleiną z Koalicji Obywatelskiej, Markiem Rutką z Lewicy oraz Tadeuszem Cymańskim z Solidarnej Polski.

Jarosław Sellin zauważył, że protesty, które odbyły się w polskich miastach, miał charakter polityczny. - Powinniśmy wszyscy pochylić się z troską nad sytuacją w rodzinie 30-letniej mieszkanki Pszczyny. Manifestacje, które widziałem, napawały mnie smutkiem. Były zwołane pod hasłem współczucia, a zamieniły się w manifestacje o charakterze politycznym. Nie były żałobne, tylko z wulgarnymi hasłami i transparentami. Znani politycy z Platformy Obywatelskiej i Lewicy z uśmiechami robili sobie selfie na tle tych tłumów. Czy tak się przeżywa żałobę? To instrumentalne wykorzystanie tej tragedii, żeby doprowadzić do tego, by w Polsce aborcja była na życzenie - podkreślał.

- Nie wykorzystujemy dramatu dla celów politycznych. Protesty miały miejsce w wielu miastach, były spontaniczne. Członkowie Platformy się do nich przyłączyli, ale nie byli inspiratorami. To jest sytuacja dramatyczna. Za jakiś czas dowiemy się jakie były bezpośrednie przyczyny tragedii w Pszczynie. Sam jestem zwolennikiem kompromisu z 1993 roku. Obawiam się, że na koniec efektem tego wszystkiego będzie mocne zliberalizowanie ustawy aborcyjnej. Platforma Obywatelska na pewno nie jest ugrupowaniem, które zabiega o zmianę kompromisu aborcyjnego - mówił Kazimierz Kleina.

- Marsz w Pszczynie odbył się w ciszy. Nie było tam żadnego polityka. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ubiegłego roku faktycznie zakazał aborcji w Polsce. Mamy tego skutki. To nie jest odosobniony przypadek. W czerwcu w szpitalu w Świdnicy zmarła kobieta, której lekarze kazali urodzić martwe dziecko. Takich sytuacji będzie więcej, to nieuniknione. Kobieta stała się narzędziem w rękach polityków, którzy są omamieni - komentował Marek Rutka.

- Konstytucja się nie zmieniła. Warto posłuchać wybitnych lekarzy i ekspertów, którzy też wypowiedzieli się w kwestii ochrony życia. Motywem głównym, z którym zwrócono się do Trybunału Konstytucyjnego, była ochrona dzieci, które mają perspektywę życia. Chodziło o liczną grupę dzieci z zespołem Downa - mówił Tadeusz Cymański. - W Polsce są niezawisłe sądy i to one orzekają o winie. Postępowanie zakończy się aktem oskarżenia albo umorzeniem, ale posłuchajmy ludzi, którzy się na tym znają. W sytuacji ciąży letalnej, lekarze mają ją pod szczególną ochroną. Jeżeli dochodzi do zagrożenia życia matki, mają wolną rękę. Ich obawa jest tutaj nadużyciem. Lekarze działają w różnych sytuacjach i popełniają też błędy - dodał.

Politycy rozmawiali także między innymi na temat sytuacji na granicy.


ua