Śniadanie w Radiu Gdańsk

Prowadzi:  Olga Zielińska

09:05

poniedziałek,

19 lipca 2021

Politycy zarzucają władzom Gdańska upolitycznienie portalu miejskiego. "To naturalna konsekwencja działań Dulkiewicz"

Czy portale samorządowe powinny się angażować w ogólnopolską politykę i informować o planowanych spotkaniach polityków z mieszkańcami? Czy zaproponowany projekt ustawy medialnej ograniczy wolność słowa i jest uderzeniem w stacje TVN i TVN24, czy raczej ma chronić polskie media przed zbyt dużym wpływem zagranicznym? Między innymi o tym Olga Zielińska rozmawiała w "Śniadaniu Polityków w Radiu Gdańsk" z gośćmi, którymi byli Tadeusz Cymański (Solidarna Polska), Krzysztof Trawicki (PSL), Michał Urbaniak (Konfederacja) oraz Kazimierz Smoliński (PiS).

Politycy skomentowali sprawę opublikowania przez portal samorządowy Gdansk.pl informacji o tym, że Donald Tusk spotka się z mieszkańcami na Długim Targu w Gdańsku. Z tego samego powodu podczas audycji zabrakło przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, którzy wybrali uczestnictwo w spotkaniu z przewodniczącym PO.

- Zaangażowanie w politykę samorządów jest oczywiste. Tym większe, im większe jest dane miasto. Dziwię się natomiast, że politycy PO wybrali spotkanie z Tuskiem, a nie rozmowę w studiu Radia Gdańsk. Jest oczywiste, że na spotkaniu z Donaldem Tuskiem będzie mniej osób niż słuchaczy tej audycji. To wielki błąd polityczny. Media są ogromną siłą dla polityka i dziwię się, że pokusa zobaczenia się z tym "pół-bogiem" zwyciężyła. Na tym traci też nasza rozmowa - skomentował Tadeusz Cymański.

- Rzeczywiście, hipokryzja w polityce lokalnej jest ogromna. Politycy zasłaniają się różnymi komitetami, boją się przyznawać do partii politycznej. Szczególnie widoczne jest to w przypadku Platformy Obywatelskiej. Nie wiem, czy jeszcze gdzieś rządzi ona pod własnym szyldem. Politycy ewidentnie wykorzystują różnego rodzaju portale czy informatory lokalne oraz samorządowe. To wypacza politykę, która powinna utrzymywać się w pewnych zasadach i rygorach – powiedział z kolei Kazimierz Smoliński.

- Jeśli jest jakiś portal miejski, to powinien się zajmować się wyłącznie sprawami miejskimi. A nie zajmować się ogólnopolską polityką. Ale wiemy, jaki jest klimat w obozie rządzącym w Gdańsku. Prezydent Dulkiewicz angażuje się bardzo mocno politycznie na szczeblu ogólnopolskim, więc jest to naturalna konsekwencja jej działania, że portal miejski będzie promował tych ludzi, których ona chce promować - wyraził swoje zdanie Michał Urbaniak.

- Gdansk.pl jest portalem politycznym. Duże miasto to jest polityka. Donald Tusk jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków. I to jest wydarzanie. A zatem nawet, jeśli jest to portal miasta opłacany ze środków samorządowych, to jeśli takie wydarzenie dzieje się na terenie miasta, to powinien poinformować o takim spotkaniu i zaprosić mieszkańców – dodał Krzysztof Trawicki.

Kolejnym tematem rozmowy był projekt uchwały medialnej i szanse na przegłosowanie jej.

- Trudno powiedzieć, jakie szanse w głosowaniu ma ta ustawa. Intencją przepisów nie jest kneblowanie czy ograniczenie dyskusji i sporów. To nie ma być cios w TVN, tylko ochrona polskiego przekazu - powiedział Tadeusz Cymański.

- Musimy też zrozumieć, jak jest odbierana telewizja publiczna w zderzeniu z rzuconym przez kogoś hasłem, że "chcemy likwidować TVN24". Uważam, że każdy powinien mieć wybór. Jeśli to będzie klarownie przedstawione, że to nie jest zamach, to będą też inne nastroje społeczne – dodał Krzysztof Trawicki.

- Mamy tu duże niezrozumienie przepisu. Pierwotny przepis z 1993 roku był taki, że kapitał zagraniczny w polskich mediach mógł wynosić tylko 33 proc. Potem, po wejściu Polski do Unii Europejskiej, limit został zwiększony do 49 proc. A teraz mamy taką sytuację, jak w przypadku TVN, że spółka zarejestrowana na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego jest tylko filią zależną od innego kapitału, który nie zawsze musi mieć czyste intencje - przypomniał Kazimierz Smoliński.

- Rynek medialny w Polsce jest strategiczny, to czwarta władza w Polsce. Kapitał zagraniczny wcale nie musi być przychylny Polakom. Inwestorzy zewnętrzni chcą zarabiać i często robić swoją propagandę. Jest tu szerokie pole do dyskusji, na pewno to temat, który warto podjąć kierunkowo – podsumował Michał Urbaniak.