Śniadanie w Radiu Gdańsk

Prowadzi:  Krzysztof Świątek

09:10

poniedziałek,

23 listopada 2020

Weto dla budżetu UE dzieli polityków. Jedni boją się wykluczenia ze wspólnoty, drudzy wzywają do "walki o suwerenność"

Sejm przyjął w czwartek uchwałę autorstwa PiS, wspierającą działania rządu w zakresie negocjacji budżetowych w UE. Uchwała m.in. wzywa do powrotu do rozmów i osiągnięcia porozumienia zgodnego z unijnymi traktatami oraz konkluzjami lipcowego posiedzenia Rady Europejskiej. Uchwałę poparło 231 posłów PiS i 5 posłów PSL-Kukiz15. Przeciwko uchwale głosowało 129 posłów KO, 46 posłów Lewicy, 23 posłów PSL-Kukiz'15, 9 posłów Konfederacji i 2 posłów niezrzeszonych.

I I na ten temat rozmawiali goście Krzysztofa Świątka w "Śniadaniu Polityków w Radiu Gdańsk". W dyskusji udział wzięli Kacper Płażyński (PiS), Sławomir Rybicki (KO), Artur Dziambor (Konfederacja) oraz Andrzej Kobylarz (Solidarna Polska). Wśród poruszonych tematów będzie budżet UE i weto Polski oraz Węgier. Zadamy także pytanie, co dalej ze Strajkiem Kobiet.

 

 

- My, jako uniosceptycy, w tym obecnym unijnym kształcie, od początku mówiliśmy, że nie powinniśmy godzić się na powiązanie funduszy z praworządnością, więc konsekwentnie teraz głosowaliśmy przeciwko temu weto dla budżetu UE - powiedział Artur Dziambor.

 

- Prawda jest taka, że to powiązanie z praworządnością, to działanie Niemiec, czyli najsilniejszego państwa w Unii Europejskiej, które chce mieć "bat" na kraje jak Polska, Węgry, Słowenia po to, by realizować swoją politykę - zaznaczył Kacper Płażyński.


- Z pewnością praworządność będzie przedmiotem dalszego postępowania Unii Europejskiej, natomiast ja liczę na zdrowy rozsądek i działania, które Polskę umiejscawiają w sferze bezpieczeństwa, a nie eliminują ze wspólnoty - zauważył Sławomir Rybicki.

 

- Jeśli nie będziemy walczyć o suwerenność, zostaną wymuszone na nas kwestie, które nam się nie podobają, związane z kościołem, wiarą, historią. Zwracam się do polityków: weźcie odpowiedzialność za Polskę, bo zostaliście przecież wybrani przez obywateli - zaapelował Andrzej Kobylarz.