Śniadanie w Radiu Gdańsk

Prowadzi:  Artur Kiełbasiński

09:10

poniedziałek,

16 listopada 2020

Politycy o porównaniach do nazistów w debacie publicznej: mają wzbudzić emocje, a tych negatywnych jest już wystarczająco dużo

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz na Twitterze napisała, że "Kryształowa Noc była pogromem nazistów na niemieckich Żydach". Dlaczego w debacie publicznej wielu polityków i publicystów używa słowa "nazista", zapominając o narodowości?

W poniedziałkowym "Śniadaniu Polityków" dyskutowali na ten temat Marcin Horała, wiceminister, poseł Prawa i Sprawiedliwości, Kazimierz Kleina, senator Koalicji Obywatelskiej, Marek Rutka poseł z ramienia Lewicy oraz Magdalena Sroka, posłanka Porozumienia. Program prowadził Artur Kiełbasiński.

- Słowo to rzeczywiście jest używane beznarodowo, żeby powiedzieć o pewnych postawach, zachowaniach ludzkich, natomiast jeśli mówimy o historii, trzeba o niej mówić jasno, obiektywnie i precyzyjnie - powiedział Kazimierz Kleina.

 

 

- Ja myślę, że to jest kolejna niefortunna wypowiedź prezydent Dulkiewicz. To znów przywoływanie czarnych kart historii, które mają wzbudzić emocje, a tych negatywnych, na naszych ulicach, jest już wystarczająco dużo - odpowiedziała Magdalena Sroka.

 

- Trzeba się odwołać wprost do definicji tego terminu. To jest jednoznaczne. Nazizm równa się kult narodu niemieckiego. Nikt nie mówi, że nazistami nie byli Niemcy. To szukanie dziury w całym - zaznaczył Marek Rutka.

 

- To jest obliczona na dalekosiężne skutki polityka historyczna, bo odpowiedzialność Niemiec za nazizm i za II wojnę światową jest czymś realnie obciążającym Niemcy we współczesnej polityce - zauważył Marcin Horała.