Śniadanie w Radiu Gdańsk

Prowadzi:  Piotr Kubiak

09:05

poniedziałek,

19 października 2020

Syn Ryszarda Krauzego nie trafi do aresztu. Pomorscy parlamentarzyści przeciwni agresji, ale zróżnicowani w ocenach

Sąd zdecydował, że Aleksander K., syn gdyńskiego biznesmena, który jest oskarżony o pobicie operatora Telewizji Polskiej, nie trafi do aresztu. To słuszna decyzja, czy błąd sędziego? O tym w "Śniadaniu Polityków" dyskutowali goście Piotra Kubiaka: posłanka Beata Maciejewska (Lewica), poseł Tadeusz Cymański (Solidarna Polska), senator Leszek Czarnobaj (Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska) i poseł Kacper Płażyński (Prawo i Sprawiedliwość).
- Jako Lewica jesteśmy przeciwko przemocy. Rękoczyny to rzeczy niedopuszczalne. Nie zawsze zatrzymuje się takie osoby. Uważam, że powinna być wymierzona sprawiedliwość. Sąd musi to ocenić i wymierzyć karę - oceniła Beata Maciejewska.

- Trzeba być surowym, ale nie okrutnym. Skala pobłażania później się mści. Przejawy chamstwa i czynnej agresji powinny się spotkać z ripostą. To kwestia oceny przez konkretnego sędziego. Chcę wierzyć, że większość wypełnia obowiązki prawidłowo - stwierdził Tadeusz Cymański, dodając, że osobiście uważa, że brak aresztu dla Aleksandra K. to błąd sędziego.

- Jestem przeciwko jakiejkolwiek agresji. Tutaj władza powinna pokazywać swoją skuteczność, a mógłbym przytoczyć sytuacje, gdzie w ogóle nie reagowała. Ale w przypadkach takiej napaści powinny być wyciągane konsekwencje - podkreślił Leszek Czarnobaj.

- Sądownictwo nie leży w innej galaktyce i mamy prawo oceniać decyzje. Tymczasowe aresztowanie jest ściśle ujęte w przepisach. To nie jest określenie, czy ktoś jest winny. Jestem jednak zaskoczony brakiem tymczasowego aresztowania dla Aleksandra K., bo - bazując na relacjach świadków - mieliśmy do czynienia z brutalną napaścią nieobliczalnego człowieka, który chciał wyrządzić krzywdę. Jeśli zachowanie podejrzanego budzi poważne wątpliwości, czy później nie napadnie na kogoś innego, należy zastosować tymczasowe aresztowanie - zaznaczył Kacper Płażyński.