Śniadanie w Radiu Gdańsk

Prowadzi:  Jarosław Popek

09:05

poniedziałek,

05 października 2020

Pomorscy politycy debatują o wzroście liczby zakażonych koronawirusem. Czy jesteśmy gotowi na jesień?

Od dłuższego czasu w Polsce znacząco rośnie dzienna liczba zakażeń koronawirusem. Z czego to wynika? I czy jesteśmy gotowi na jesień, kiedy do COVID-19 "dołączą" inne choroby? M.in. o tym dyskutowali goście "Śniadania Polityków": Kazimierz Smoliński (PiS), Tadeusz Aziewicz (PO), Marek Rutka (Lewica) i Karol Rabenda (Porozumienie). Rozmowę prowadził Jarosław Popek.

- Nastąpiło rozluźnienie związane z przyzwyczajeniem do koronawirusa i zmęczeniem społeczeństwa. Dobrym rozwiązaniem są restrykcje regionalne. Strefy spełniają swoje zadanie. W skali Europy Polska wciąż wygląda nie najgorzej - zauważył Kazimierz Smoliński. 

- Społeczeństwo wiosną z powagą podeszło do zagrożenia. Gdyby rozluźnianie obostrzeń następowało spokojniej, dziś nie byłoby takiego kłopotu. Ważną sprawą jest dostęp do szczepionek. Państwo powinno zapewnić go tym, którzy najwięcej ryzykują - stwierdził Tadeusz Aziewicz.

- Polski, ani innego kraju, nie stać na całkowity lockdown. Musimy się nauczyć żyć z COVID-19 w miarę normalnie. Nastąpiło rozprężenie w społeczeństwie, różnie wygląda noszenie maseczek. Służby bardzo słabo egzekwują te przepisy - ocenił Marek Rutka.

- Jesienią, kiedy innych zachorowań będzie więcej, emisja wirusa może być większa. Gdybyśmy przez całe lato utrzymywali reżim z wiosny, trudno byłoby wymagać od Polaków mobilizacji. Jesteśmy świadomym narodem i będziemy stosować się do restrykcji - zapowiedział Karol Rabenda.