Śniadanie w Radiu Gdańsk

Prowadzi:  Krzysztof Świątek

09:30

poniedziałek,

01 czerwca 2020

"Projekt, który zapewni suwerenność i miejsca pracy" czy "zbyt droga inwestycja"? Politycy oceniają kwestię przekopu Mierzei Wiślanej

W sobotę prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki odwiedzili budowę przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Ta inwestycja nadal dzieli polskich parlamentarzystów. W poniedziałkowym "Śniadaniu polityków" sprawę komentowali posłowie: Kacper Płażyński z Prawa i Sprawiedliwości, Tadeusz Aziewicz z Koalicji Obywatelskiej, Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski i Michał Urbaniak z Konfederacji.
- Przyjęta została ustawa, która umożliwia przekop Mierzei Wiślanej. Większość klubu Platformy Obywatelskiej głosowała za przyjęciem tej ustawy. 50 firm realizuje ten projekt, to są miejsca pracy - tłumaczył Kacper Płażyński. - Zapowiedzi pana Trzaskowskiego dotyczące wycofania się z tej inwestycji, kiedy jest ona w połowie drogi, to byłyby setki milionów złotych kar umownych. W dobie kryzysu ekonomicznego jest to bardzo ważne, aby tworzyć miejsca pracy i pobudzać gospodarkę inwestycjami.

- Nie ma argumentów ekonomicznych za przekopem Mierzei Wiślanej. Z analiz wynika, że jeżeli ta inwestycja kiedyś się zwróci, to będzie to za 500 lat. Rząd nawet nie podjął polemiki z tymi ekspertyzami - mówił Tadeusz Aziewicz.

- Jako Konfederacja przychylnie patrzymy na projekt i zasadność przekopu Mierzei Wiślanej - zapewnił Michał Urbaniak. - Pod wątpliwość poddać można to, czy został on dobrze obliczony. Czy skala czasowa i finansowa jest odpowiednia i czy przypadkiem nie był to projekt robiony pod wybory. Sam projekt jest dobrym pomysłem.

- Starsi wyborcy pamiętają, że Rosjanie bawili się z nami w kotka i myszkę i blokowali możliwość przepływania przez Cieśninę Pilawską - przypomniał Tadeusz Cymański. - Ta sprawa ma wiele wymiarów, nie tylko ekonomiczny, ale też suwerennościowy. Nie wolno o tym zapominać. Przedstawiliśmy ten projekt wiele lat temu i realizujemy go bardzo konsekwentnie.