Psie porady w RG

Prowadzi:  Hanna Wilczyńska-Toczko

11:05

wtorek,

14 września 2021

Pies cierpliwy, bardzo wyrozumiały wobec dzieci, ale powinien być "jedynakiem". Audycja poświęcona chartowi polskiemu

Cykl audycji poświęcony rodzimym rasom zamyka rozmowa o charcie polskim. Agnieszka Kępka, międzynarodowy sędzia kynologiczny, tłumaczyła, że ten wyjątkowy pies pod wieloma względami jest wspaniały, ale nie może mieszkać w każdym domu.

Agnieszka Kępka stwierdziła, że chart polski jest miłym, niezwykle spokojnym domownikiem. - Ma jedną cechę, którą w nim podziwiam: jest bardzo cierpliwy wobec dzieci. Potrafi znieść od nich wszystko, a wiemy, że dzisiejsze dzieci okropnie piszczą i krzyczą. Nie każda dziecięca zabawa jest dla psa do strawienia. Chart to znosi, jest bardzo tolerancyjny. Ale mówię o dzieciach mieszkających razem z nim w "stadzie" - podkreślała.

Charakterystyczną cechą charta polskiego jest to, że w szczególny sposób przywiązuje się do jednej osoby. - I to nie ta osoba, a on wybiera. Sam wie, z kim ma czuć największą więź. I tylko ta osoba może go szkolić, reszta niech sobie odpuści. Może chodzić z nim na szkolenie i w przeciwieństwie do pozostałych członków rodziny osiągnie bardzo dobre efekty. Ale to tylko dlatego, że on będzie chciał. Inni członkowie rodziny są przez charty naprawdę kochani, ale również traktowani z pobłażliwością, poufałością, może być nawet życzliwość, ale nie słucha się ich, a jak za dużo chcą, to udaje, że nie widzi albo śpi. Po prostu bezkonfliktowo stara się, żeby te osoby dały mu święty spokój - mówiła behawiorystka.

Ekspertka wskazywała jednak, że jeżeli w domu są dwa charty, ich charakter całkowicie się zmienia. Najlepiej, gdy jest jedynym zwierzęciem w rodzinie. - On niech będzie jeden. Jeżeli idziemy na spacer z pojedynczym chartem, możemy iść bardziej wyluzowani, ale niestety z psem w kagańcu. On dostojnie idzie obok nas, pięknie się prezentuje, od razu widać, że to jest pies dla znawców, koneserów. Idzie obok, ułamek sekundy, strzał w bok i już chwyci psa czy kota - ostrzegała Agnieszka Kępka.



Fot. Wikimedia Commons