Nie Tylko Metropolia

Prowadzi: 

14:05

wtorek,

08 stycznia 2019

Giełda w Cieplewie. Organizatorzy twierdzą, że teren spotkał się z dużym zainteresowaniem. Mieszkańcy nie są zadowoleni

Głośny temat giełdy w Cieplewie - ma powstać w miejsce zlikwidowanej giełdy, która mieściła się na lotnisku w Pruszczu Gdańskim. Dlaczego właściwie wybrano tę miejscowość?

Gośćmi audycji były organizatorki giełdy Agnieszka i Joanna Bemowskie, Ewa Glegocińska Alicja Bochniak - mieszkanki Cieplewa i Magdalena Kołodziejczak, wójt gminy Cieplewo.

- Wybraliśmy Cieplewo dlatego, że wbrew pozorom niełatwo jest znaleźć odpowiedni teren na prowadzenie giełdy samochodowej. Chodzi przede wszystkim o powierzchnię. Ważne, żeby teren był duży, prosty i utwardzony. Teren cieszył się dużym zainteresowaniem kupców handlujących w Pruszczu Gdańskim. Odwiedzali nas, oglądali miejsce. Około 80 proc. handlujących zapowiedziało, że chcą dalej z nami współpracować - mówiły organizatorki giełdy Agnieszka i Joanna Bemowskie.

Pomysł ten nie spodobał się jednak wszystkim mieszkańcom. - Zakłada się, że na 5 hektarach miałaby się zmieścić giełda samochodowa. Teraz na giełdzie nie handluje się tylko samochodami. To nie ma racji bytu - zaznaczyła Ewa Glegocińska, mieszkanka Cieplewa. Organizatorki zapewniają jednak, że giełda ma mieć charakter samochodowo-towarowy.

- Kto będzie zbierał wszystkie śmieci z giełdy z naszych pól? Niestety, firmy sprzątające nie wejdą na nasze pola, bo powiedzą, że są to tereny prywatne - dodała kolejna mieszkanka Cieplewa Alicja Bochniak.

- Z jednej strony my bardzo wspieramy wszelką działalność na terenie gminy, a z drugiej nie chcielibyśmy naruszać interesów naszych mieszkańców. Na dzisiaj gmina nie wydaje żadnych zezwoleń na prowadzenie takiej działalności - podkreśliła Magdalena Kołodziejczak, wójt gminy Cieplewo.