Nie Tylko Metropolia

Prowadzi:  Przemysław Woś i Hanna Brzezińska

14:20

wtorek,

06 kwietnia 2021

Dlaczego stawki za wywóz odpadów wciąż rosną? Przyglądamy się opłatom w Słupsku i Tczewie

W audycji "Nie Tylko Metropolia" poruszaliśmy temat gospodarki odpadami. Dlaczego wywóz śmieci jest taki drogi? Skąd się bierze ta kwota i czy istnieje sprawiedliwy system naliczania opłat za śmieci? O to Przemysław Woś pytał Katarzynę Guzewską, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Słupsku, a Hanna Brzezińska - Adama Burczyka, wiceprezydenta Tczewa.


- W stawce, którą mamy w mieście, mieści się ich odbiór, zagospodarowanie, dostarczanie worków itd. To są główne koszty. Jest jeszcze opłata marszałkowska. Skąd ona się bierze? Są odpady na naszej instalacji przetwarzania odpadów komunalnych, które mogą być składowane. One muszą spełniać odpowiednie wymogi. Za ich składowanie musimy płacić - wyjaśniała Katarzyna Guzewska. - Są to m.in. odpady po przeprowadzonej selekcji na tzw. taśmie. Z nich wyodrębniamy jeszcze selekty. Aż 75 proc. jest później zagospodarowywane np. jako paliwo alternatywne - tłumaczyła. 

Czy gdybyśmy lepiej segregowali odpady, stawka byłaby niższa?

- Jest taka możliwość. Każdy rodzaj śmieci ma inną cenę. W 2019 roku, kiedy nie było obowiązku segregacji, odpadów zmieszanych mieliśmy bardzo dużo. Są one dużo droższe niż "selekty" - mówiła Guzewską. - Im więcej mamy selektów, śmieci segregowanych, tym wolniej będzie rosła cena - dodała.

SYSTEM ZBIÓRKI ODPADÓW W TCZEWIE

System selektywnej zbiórki odpadów wprowadzono w Tczewie w 2013 roku. Jego utrzymanie kosztuje ok. 15 mln zł rocznie. W ciągu kilku lat opłata za wywóz śmieci wzrosła. Władze miasta tłumaczą to kilkoma czynnikami, m.in. wyższą opłatą środowiskową, wzrastająca ilością odpadów oraz wzrostem płacy minimalnej dla pracowników. Znaczny wpływ na cenę ma też liczba mieszkańców uiszczających opłatę. W 2013 roku płaciło prawie 57 tys. osób, teraz niecałe 48 tys.

- System jest tak skonstruowany, że gmina na odpadach nie zarabia, więc z opłat rozliczamy koszty jego utrzymania - tłumaczył wiceprezydent Tczewa, Adam Burczyk. - Nasz system jest jednym z lepszych, jakie spotkałem, i ze względu na częstotliwość, wszystkie frakcje i to, co jest chyba ewenementem na skalę Polski, tzn. wywóz wielkich gabarytów. Staramy się dbać o czystość miasta, to musi po prostu kosztować - dodaje wiceprezydent.

Od stycznia tczewianie za wywóz odpadów segregowanych płacą o 4 zł więcej niż w 2020 roku - 27 zł od osoby. Na 2 zł zniżki mogą liczyć mieszkańcy z własnym kompostownikiem. W przypadku odpadów niesegregowanych cena wynosi aż 81 zł, jednak w praktyce nikt tyle nie płaci.

 

(Fot. Agencja KFP/Krzysztof Mystkowski)