Nie daj się oszukać

Prowadzi: 

14:05

poniedziałek,

02 września 2019

Dlaczego buty lepiej kupować po południu, a nie rano? Ekspert wyjaśnia

- Chodzenie w balerinach jest szkodliwe dla stóp, bo mają one zwykle zbyt cienkie podeszwy i słabą stabilizację pięty - mówiła w Radiu Gdańsk fizjoterapeutka i ortotyk Magdalena Rosłoniec, właścicielka firmy FootComfort. Tłumaczyła, że martwić trzeba się, gdy stopy zaczynają piec, bo to objaw problemów z płaskostopiem poprzecznym i tzw. haluksami.

- Wszystko zaczyna się od pieczenia i bólu w okolicy dużego palca. Potem w kolejnym etapie pojawiają się charakterystyczne zmiany w geometrii stopy, a palce zaczynają wręcz "wychodzić" z butów. Mamy wtedy do czynienia z kolejnym etapem obciążenia łuku poprzecznego, z płaskostopiem poprzecznym i pojawieniem się tzw. haluksów - mówiła Magdalena Rosłoniec. 

DSC 3451Na zdjęciu ortotyk Magdalena Rosłaniec (Fot. Radio Gdańsk/Wiktor Miliszewski)

Z kolei trampki, w których często chętnie chodzi młodzież, powinny mieć na tyle giętką podeszwę, by można było ją wygiąć. - Stopa musi być dobrze ustawiona, ale również niezablokowana. Bardzo ważnym elementem są luźne palce. Ważne jest też, żeby but nie dał się skręcić w taką serpentynę. On musi mieć stabilizację, zgiąć się w odpowiednim miejscu w okolicy naszych palców - dodała.

Ekspertka dodała również, że powinniśmy kupować buty w godzinach popołudniowych, a nie rano. - W godzinach popołudniowych stopa jest większa i buty, które założymy potem wieczorem będą niewygodne - mówiła Magdalena Rosłaniec. 

W audycji, którą prowadziła Joanna Matuszewska, mowa była też o problemach kobiet chodzących w butach na wysokich obcasach, dopasowywaniu wkładek i problemach, które może spowodować za wąskie obuwie.