Nie daj się oszukać

Prowadzi: 

14:05

poniedziałek,

29 lipca 2019

Czy woda z kranu jest rzeczywiście lepsza od tej z butelek? Pracownik gdańskiego sanepidu wyjaśnia

Gdańsk, Malbork i inne miasta z zabytkową zabudową mają jeszcze ołowiane rury doprowadzające wodę do budynków. - Mieszkańcy powinni wiedzieć o istnieniu tej instalacji, by właściwie ją użytkować - mówi Agnieszka Kietlińska z Zakładu Higieny Komunalnej w pomorskim sanepidzie.


- Woda, zwłaszcza po nocy, absolutnie nie powinna trafić do czajnika czy szklanki. Taką wodę należy długo spuszczać. Najlepiej uzyskać stałą, zimną temperaturę wody. Wtedy mamy pewność, że ta woda płynie z instalacji zewnętrznej i nie ma w niej ołowiu - dodała Agnieszka Kietlińska.

WYJĄTKIEM POŁUDNIOWE DZIELNICE GDAŃSKA 

Mieszkańcy Pomorza w większości piją wodę ze zbiorników głębinowych. Wyjątkiem jest część dzielnic południowych Gdańska, do których trafia woda ze zbiornika w Straszynie. Tylko ta woda jest na stałe chlorowana - tłumaczy ekspert z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.

- Woda chlorowana na stałe jest z ujęcia Straszyn. To jest ujęcie powierzchniowe, a każda woda powierzchniowa musi być chlorowana dawką konsumpcyjną. Incydentalnie, jeżeli woda jest faktycznie skażona bakteriologicznie, wówczas w ramach podejmowanych działań naprawczych, chloruje się ją - tłumaczyła Agnieszka Kietlińska. 

Na całym Pomorzu można pić wodę prosto z kranu. Badania prowadzone przez sanepid potwierdzają jej czystość i wysoką jakość.