Komentarze Radia Gdańsk

Prowadzi: 

09:10

czwartek,

10 stycznia 2019

"Sytuacja trochę jak ze średniowiecza". Dziennikarze zgodni w ocenie odstrzału dzików

W styczniu zacznie się wielki odstrzał dzików. Polski Związek Łowiecki zaplanował zbiorowe polowania. Powodem ma być walka z wirusem ASF. Do końca lutego wystrzelanych zostać może nawet 210 tysięcy dzików, chociaż mówi się, że liczba ta może być wyższa.

Gośćmi Sylwestra Pięty byli: Paweł Rogalski - TVP Gdańsk oraz Włodzimierz Raszkiewicz - Radio Gdańsk.

- Przede wszystkim nie wiemy, z czym mamy do czynienia i czym jest ASF. Afrykański pomór świń jest taką "ebolą" dzików czy świń. Choroba przenosi się w ten sposób, że wirusy ASF zostają w środowisku przez 4 miesiące i w tym czasie mogą być aktywne. Dla mnie jest to gest rozpaczy, że nie wiemy, co teraz z tym zrobić – komentował Włodzimierz Raszkiewicz. - To jest trochę sytuacja jak ze średniowiecza, myślę o tym, oczywiście dobierając odpowiednie proporcje. Jest zaraza i co teraz? Wszyscy jesteśmy mądrzy, bo dotyczy to zwierząt, a nie ludzi – dodał Raszkiewicz.

- Mam podobne wrażenie, że nie do końca wiemy, po czym stąpamy i może z tego wynika taki radykalizm - mówił Paweł Rogalski. - Zamiary, które objawia ministerstwo środowiska czy ministerstwo rolnictwa mogą szokować. Słyszymy argumenty rządu, że jest wirus i ASF, ale tak naprawdę z tego, co słyszę i czytam, ostatni przypadek zakażenia tym wirusem miał miejsce w ubiegłym roku, więc nie rozumiem takiego radykalizmu i tak ekspresowego tempa – komentował w Radiu Gdańsk Rogalski.