Komentarze Radia Gdańsk

Prowadzi: 

09:05

środa,

05 września 2018

Komentatorzy o terenach przy ulicy Mniszki i Brygidki: "Jak się spojrzy w miejscowe plany, to można tam wybudować wszystko"

Przeznaczone do rozbiórki dwie kamienice w centrum Gdańska za dwa mieszkania z dopłatą o łącznej wartości 607 tys. zł. Do takiej transakcji miało dojść między Urzędem Miejskim a deweloperem, spółką Moderna. Po nagłośnieniu sprawy prezydent Paweł Adamowicz zmienił zdanie i podjął decyzję o ogłoszeniu przetargu na teren po dwóch kamienicach.

Gośćmi Tomasza Olszewskiego w Komentarzach Radia Gdańsk byli Paweł Mrozek z Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej i Małgorzata Puternicka, blogerka.

Prowadzący program pytał o wycenę wartości działki liczącej prawie 300 metrów kwadratowych. - Nie mam kompetencji, żeby odnosić się do ceny, ale niska wartość sugeruje, że ta nieruchomość, która należy do miasta, została dobita technicznie. Nie prowadzono żadnych remontów. Smutne jest to, że jak się spojrzy w miejscowe plany, to można tam wybudować wszystko. Pewien fragment, dość charakterystyczny, Starego Miasta nad kanałem Raduni, gdzie mamy z różnych miejsc dobrą widoczność, na ten zakątek, prawdopodobnie przeminie. To jest głębszy problem. Miasto w taki planowy sposób dobija technicznie różne nieruchomości tylko po to, żeby móc się ich później łatwiej pozbyć, a wina spada na dewelopera. Jeżeli chodzimy po mieście i widzimy, że coś jest w złym stanie, bliskie zawalenia - to najczęściej jest to coś, co należy do miasta - komentował członek FRAG.

Tomasz Olszewski pytał, czy zaniedbania mogą być winą najemcy. - Miasto ma zawsze możliwość regresu w stosunku do najemcy. Może ten najem wypowiedzieć, ma do tego narzędzia. Problemem w Gdańsku nie jest tylko to, że jest republika deweloperów - jak mówią niektórzy. Problemem jest to, że ci deweloperzy mogą zarabiać chochlą,, a nie łyżeczką jak wszyscy - dodawała Małgorzata Puternicka.