Komentarze Radia Gdańsk

Prowadzi:  Jarosław Popek

09:05

czwartek,

21 października 2021

Czy Polskę można nazwać obrońcą Unii Europejskiej? Komentatorzy: "Na pewno państw członkowskich"

Piotr Semka z tygodnika "Do Rzeczy" i Edyta Hołdyńska z tygodnika "Sieci" i telewizji WPolsce wyrazili swoje opinie o debacie w Parlamencie Europejskim. Goście Jarosława Popka odnieśli się do stwierdzenia Marcina Horały, który powiedział w czwartek w Radiu Gdańsk, że Polska jest "obrońcą Unii Europejskiej".

Edyta Hołdyńska uznała, że można zgodzić się z Marcinem Horałą. - Na pewno jest obrońcą państw członkowskich, bo premier Morawiecki starał się konkretnie, merytorycznie tłumaczyć Unii Europejskiej, o co Polsce chodzi, natomiast debata w europarlamencie wyglądała w ten sposób, że europarlamentarzyści czy unijni komisarze najchętniej rozmawialiby o Polsce bez Polski, pouczając "tego młodszego" przez cały czas. Można powiedzieć, że Niemcy miały zapędy do pouczania. Był przemawiający z Niemiec, który stwierdził, że już w 2004 roku, w momencie kiedy Polska wstępowała do Unii Europejskiej, było wielu przeciwników rozszerzenia unii o nasz kraj, że Polskę trzeba by jeszcze trochę przyuczyć do tego, by znalazła się w unii. Debata toczyła się w tym duchu przez cały czas - mówiła.

Piotr Semka stwierdził, że przyczyną sporu jest nowa koncepcja Unii Europejskiej. - To bariera w tej części unii, która chce tworzyć ją jako coraz bardziej zunifikowane państwo, w którym elity będą wyłącznie między lewicą a dosyć postępową chadecją. To jest coś, co powoduje, że wymyśla się środki dyscyplinujące, to znaczy kary finansowe. To bardzo groźna tendencja Unii Europejskiej. Trybunał Europejski jest narzędziem dyscyplinowania, to jest związane z bardzo daleko idącym zaangażowaniem politycznym sędziów, którzy płoną chęcią tworzenia trybunału-kija na tych, którzy nie chcą podporządkowywać się na przykład takim tendencjom, jak "Fit for 55", program, który będzie wyznaczał nowe normy w dziedzinie emisji dwutlenku węgla i rozmaitych elementów ekologicznych, ale w zamian za ogromne zwiększenie kosztu energii - wskazywał.