Komentarze Radia Gdańsk

Prowadzi:  Andrzej Urbański

09:05

środa,

13 października 2021

Spór o mechanizm praworządności. "Jest napięcie między młodymi członkami UE i tymi, którzy uważają się za gospodarzy"

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpatruje skargi Polski i Węgier w sprawie tak zwanego mechanizmu warunkowości. Mechanizm ten pozwala na wstrzymanie wypłacania unijnych subwencji tym państwom członkowskim, które naruszają zasadę rządów prawa. Jakimi wnioskami zakończy się spór? W "Komentarzach Radia Gdańsk" zastanawiali się nad tym goście Andrzeja Urbańskiego: Antoni Szymański, socjolog, senator IX kadencji oraz prof. Grzegorz Grochowski, politolog i prorektor Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Gdańsku.

Według Antoniego Szymańskiego szanse na odrzucenie mechanizmu nie są zbyt duże. - Sądzę, że Trybunał Sprawiedliwości wyrazi podobną opinię, jak Parlament Europejski i Rada Europejska, która 16 grudnia ubiegłego roku zatwierdziła mechanizm warunkowości. Rozważałbym kwestię zakresu, tego, w jakim to będzie stopniu, natomiast myślę, że przyjęcie wniosku zarówno Węgier, jak i Polski, żeby odrzucić ten mechanizm w sytuacji, kiedy został on przyjęty, będzie bardzo trudne. Poczekajmy, zobaczymy, jaki będzie rezultat, bo obecnie trwa postępowanie w tej sprawie - mówił.

Z kolei Grzegorz Grochowski wskazywał, że sprowadzanie sporu do prostego schematu konfliktu Polski lub Węgier z Unią Europejską jest nadmiernym uproszczeniem. - Za procedurami i przepisami kryją się konkretne siły, a także interesy, również narodowe. W tym przypadku mamy, jak sądzę, nadal duże napięcie, które pewnie będzie jeszcze trwało, napięcie między krajami, które przystąpiły do unii stosunkowo niedawno a tymi, które uważają się za gospodarzy. To przekłada się na konflikt nie tylko przepisów i procedur, ale również na spór dotyczący wartości. Sądzę, że kraje, mówiąc najogólniej, Europy Środkowo-Wschodniej, bo przecież to nie tylko Polska i Węgry, ale również Rumunia i inne państwa, co jakiś czas napotykają określone wyzwania. Te dwie "połówki" Unii Europejskiej muszą nauczyć się siebie i muszą nauczyć się współpracować, uwzględniając swoją odmienność - podkreślał.