Komentarze Radia Gdańsk

Prowadzi:  Jarosław Popek

09:10

wtorek,

20 kwietnia 2021

Masowe szczepienia na COVID-19 do zrealizowania, jeżeli nie zawiodą producenci. "To choroby trzeba się bać, a nie lekarstwa"

Rząd planuje zaszczepić do końca sierpnia wszystkich chętnych Polaków. Czy to się uda i czy termin, zaproponowany przez polityków, jest realny do dotrzymania? O tym Karol Gac z serwisu dorzeczy.pl i tygodnika "Do Rzeczy" oraz Artur Ceyrowski z portali wpolityce.pl i stefczyk.info rozmawiali z Jarosławem Popkiem w "Komentarzach Radia Gdańsk".

- Wydaje się to bardzo prawdopodobne, ale jest uzależnione wyłącznie od dostaw szczepionek. Jeśli producenci wywiążą się ze swoich zobowiązań, to cel jest do zrealizowania. Tym razem można na to patrzeć z pewnym optymizmem, między innymi dlatego, że kilka dni temu poinformowano, że do Unii Europejskiej, w tym Polski, dotrą dodatkowe szczepionki. To pokazuje, że tym razem producenci wywiążą się ze swoich zobowiązań - mówił o rządowych planach zaszczepienia do końca sierpnia wszystkich Polaków Karol Gac.

- Poza dostawami szczepień niezwykle kluczową kwestią jest nasza wola do tego, żebyśmy się szczepili. I tu jest duża rola mediów, nas, żebyśmy namawiali i przypominali, że to choroby trzeba się bać, a nie lekarstwa. Mam wrażenie, że wiele złego wcześniej zrobiono, promując niektóre postawy na równi z tymi postawami, które zachęcały do szczepień - przyznał Artur Ceyrowski.

Komentatorzy rozmawiali też o zachowaniu Ewy Kopacz po katastrofie w Smoleńsku i jej kontrowersyjnych zdjęciach.

- Są wstrząsające. Pamiętamy doskonale wszyscy pewną bierność i abdykację naszego kraju po katastrofie. Roześmiana Ewa Kopacz, pozująca w prosektorium, to jest dla mnie abstrakcyjny widok. Tego obronić się nie da - mówił o zdjęciach Ewy Kopacz ze Smoleńska Karol Gac.

- Mnie te zdjęcia szokują, ale nie przykładałbym do nich zbyt wielkiej wagi. Dla mnie kluczowe jest, że Kopacz, Klich i prok. Parulski nie trafili do Moskwy przypadkowo. To Tusk o tym zadecydował i pozwolił, by Polskę reprezentowali ludzie niedoświadczeni - przyznał Artur Ceyrowski.