Komentarze Radia Gdańsk

Prowadzi:  Jarosław Popek

09:05

środa,

30 grudnia 2020

Polityczne podsumowanie trudnego roku. Komentatorzy bez ogródek: opozycja wykorzystywała pandemię do nieczystej gry

W "Komentarzach Radia Gdańsk" polityczne podsumowanie roku. Goście Jarosława Popka - Małgorzata Puternicka, blogerka i publicystka oraz Tadeusz Płużański, publicysta TVP, rozmawiali m.in. o minionych wyborach prezydenckich i wpływie pandemii na społeczeństwo, również w wymiarze, związanym z protestami. 

- Narastające niezadowolenie, związane z pandemią i ograniczeniami, wzmogło napięcia społeczne, które, umiejętnie podsycane przez opozycję, doprowadzały do sytuacji kuriozalnych. Mowa również o zmuszaniu do przesunięcia wyborów prezydenckich. To wszystko składało się w jedną całość, być totalną opozycją. Niestety było to bardzo widoczne w okresie pandemii. Był to trudny czas i mam nadzieję, że wyciągniemy z tego wnioski. Zwycięstwo Andrzeja Dudy umocniło pozycję rządzących i pokazało, że jeśli uderza się w emocjonalne strony Polaków i robi się to w taki sposób, że ludzie wyciągani są na ulice, to to umocnienie nabiera innego wymiaru. Niemniej jednak, fakt zwycięstwa, przy tak skonsolidowanej opozycji i wyciąganiu najbardziej absurdalnych zarzutów, które powinny być atutem przy wyborze prezydenta, wskazuje na to, że nie ma takiej siły, która mogłaby zagrozić nawet w tak trudnej sytuacji - twierdzi Małgorzata Puternicka.


- Pandemia utrudniła życie wszystkim i bez wątpienia jest ona wielkim problemem nie tylko dla rządzących, ale i opozycji. Ta ostatnia wykorzystywała koronawirusa do gry nieczystej, czego świetnym przykładem są wybory prezydenckie, które przesunięto z wiosny na jesień, by mieć czas na zmianę kandydata. PiS umocniło swoją władzę i zdecydowanie jest wygranym tego roku. Zapewne napięcia na prawicy nie są zażegnane, ale to problem, który będzie nam towarzyszył jeszcze i przez trzy lata, bo nie przewiduję przyspieszonych wyborów. Twierdzę tak również dlatego, że zdaje się, że opozycja nie ma na nie żadnego pomysłu. Są jednak pewne pęknięcia w konstrukcji nazywanej Zjednoczoną Prawicą, jednak nie są one na tyle duże, by miała się ona rozpaść, choć tego chciałaby opozycja - podsumowuje Tadeusz Płużański.