Komentarze Radia Gdańsk

Prowadzi:  Piotr Kubiak

09:05

czwartek,

07 listopada 2019

Kwestia Westerplatte, rydwan i porażka systemu MEVO. Komentatorzy oceniają rok kadencji gdańskiego samorządu

Prezydent Gdańska podsumowała rok kadencji samorządu. Była mowa o sukcesach, a jako porażkę wymieniła sprawę systemu MEVO. Kacper Płażyński, były lider klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Gdańska bardzo krytycznie podchodził do oceny tej kadencji. "Byliśmy traktowani jak kuzyn, którego sadza się na ostatnim miejscu, żeby nie miał z kim porozmawiać" - powiedział Płażyński.
Gośćmi Piotra Kubiaka byli: Małgorzata Puternicka, publicystka, działaczka społeczna oraz Artur Ceyrowski z tygodnika Sieci, portalu wpolityce.pl.

- Prezydent Dulkiewicz powiedziała, że jej ojczyzna jest w Gdańsku i ma tutaj jeszcze dużo zadań do realizacji. Jednak w kwestiach poruszanych w podsumowaniu zabrakło mówienia na serio o tym, co robiła. Myślę, że głównie zasłynęła tym, że wprowadziła wojnę z polskim rządem. Walczyła o Westerplatte, a widzimy, co tam się teraz dzieje. Widzimy, że ekipa, której musimy chyba oddać hołd i cześć wykopała już dziewiąte zwłoki obrońcy Polski. Są to ludzie, którzy walczyli i bili się o naszą ojczyznę, a prace archeologów były niemożliwe z powodu uwikłania sprawy w jakiś absurdalny konflikt z polskim rządem. To jest absolutnie haniebna sprawa. Porażek było jednak znacznie więcej. Mamy sprawy takie, jak 50 tys. zapłacone za wywiad z Onetem, czy 150 tys. za rydwan, który nie wiadomo do końca po co i dlaczego został tutaj ściągnięty. [...] Mamy mnóstwo spraw. Sama prezydent Dulkiewicz przyznała, że rover MEVO jest pomysłem nieudanym. Pytanie - kto jest za ten pomysł odpowiedzialny. Gdzie są osoby, które odpowiadają za porażkę tego systemu? - zastanawia się Artur Ceyrowski.

- MEVO na pewno jest porażką i to taką, której można było uniknąć. Za same decyzje można winić jednak urząd, a nie personalnie panią prezydent Dulkiewicz, jakkolwiek ona w tych kręgach decyzyjnych była. Także tutaj byłabym ostrożna w obciążaniu jedynie jej za ten fakt. Natomiast ja obciążam ją za to, że nie przerwano tego procederu kontynuowania pracy, ze względów ewidentnie politycznych, czyli z powodu tego, że były wybory. One, niestety, bardzo często rządzą u nas wieloma rzeczami, które w ogóle nie powinny mieć miejsca z uwagi na to, że pani prezydent Dulkiewicz rok temu przysięgając wzruszona mówiła o tym, że "dochowa wierności prawu, a powierzony urząd sprawować będzie tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców Gdańska - przypomniała Małgorzata Puternicka.