Jaka zmiana

Prowadzi: 

17:35

wtorek,

17 lipca 2018

Co zrobić, by polskie statki wróciły pod narodową banderę? Mają w tym pomóc ulgi na ubezpieczenie marynarzy

Ulgi na ubezpieczenie społeczne marynarzy, powiązane ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce narodowej. To jeden z pomysłów na przywrócenie polskich statków pod polską banderę. Chodzi o to, by obniżyć stałe koszty funkcjonowania polskim armatorom tak, by opłacało się im wrócić pod narodową banderę.

O tym jakie byłyby skutki wprowadzenia zmian mówią Irek Kuligowski, dyrektor zarządzający Green Reefers, Wademar Perchel - Prezes zarządu, Spółki Döhle Marine Services Europe i kapitan Tadeusz Hatalski w materiale Iwony Wysockiej.

A. ZAŁOŻENIA / SKUTKI NOWELIZACJI

1. Przyjęcie średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej jako podstawy wymiaru składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.

2. Zwolnienie armatorów, eksploatujących statki pod polską banderą ze składki na ubezpieczenia społeczne w części przypadającej na pracodawcę w celu obniżenia kosztów pracy i wyrównanie konkurencji z armatorami, którzy eksploatują statki pod wygodnymi banderami.

3. Objęcie polskich marynarzy pełnym systemem ubezpieczeń społecznych (jedyna grupa, która nie jest objęta tym systemem).

4. Wypełnienie zobowiązań wynikających z ratyfikowania Konwencji MLC.

Dodatkowo projekt obejmuje:

5. Uregulowanie statusu podatkowego polskich marynarzy pracujących na statkach obcych bander (dotyczy zatrudnienia na statkach armatorów posiadających siedziby w krajach UE i EOG - na statkach pod polską banderą ta sprawa jest już rozwiązana ustawą z 2015r).

B. UZASADNIENIE / WYJAŚNIENIE

1. Specyficzny dział gospodarki wymaga specyficznych rozwiązań. Żegluga dalekomorska jest specyficznym działem gospodarki narodowej. Konkuruje na rynku światowym a w państwach wygodnych bander nie ma zabezpieczeń socjalnych. W związku z tym wymaga rozwiązań adekwatnych do tej specyfiki. Załączony projekt przewiduje takie rozwiązania.

2. Dodatni bilans dla budżetu państwa. Często artykułowana jest obawa jakoby zwolnienie armatorów od składki przypadającej na pracodawcę miało przynieść obciążenia dla budżetu państwa. Obawa ta nie ma pokrycia w faktach. Bilans skutków finansowych dla budżetu państwa proponowanych rozwiązań jest pozytywny. Bezspornie wykazują to przeprowadzone (i załączone) wyliczenia.

3. Rzekome uprzywilejowanie marynarzy. Inną, podnoszoną sprawą jest rzekome uprzywilejowanie marynarzy w przypadku obniżenia ich składek na ubezpieczenia społeczne. To zastrzeżenie też nie ma pokrycia w faktach. Niższe składki skutkują niższą emeryturą. Więc obniżenie składek nie jest uprzywilejowaniem. Natomiast jeżeli marynarz chciałby mieć emeryturę adekwatną do swoich zarobków to będzie to możliwe jedynie wtedy, gdy pokryje różnicę składki na własny koszty (opcja dobrowolnego do-ubezpieczenia).

4. Niższe koszty dla państwa. Powiązanie składki ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce narodowej a nie wynagrodzeniem brutto marynarza, spowoduje również zmniejszenie wydatków budżetu państwa z tytułu zwolnienia armatora z części składki przypadającej na pracodawcę. Jako że niższe składki będą podlegać zwolnieniu to i niższe wydatki budżetu będą z tego tytułu. Co w efekcie skutkować będzie pozytywnym bilansem skutków finansowych dla budżetu (wpływy przeważą wydatki).

5. Źródło finansowania. Pytanie, które w tej sprawie często pada jest następujące. Skąd rząd weźmie pieniądze na pokrycie kosztów budżetu wynikających ze zwolnienia przedsiębiorcy żeglugowego ze składki na ubezpieczenia społeczne. Otóż z chwilą zarejestrowania pierwszego statku pod polską banderą na nowych zasadach, marynarze zatrudnieni na tym statku zapłacą swoją część składki (tych składek obecnie nie ma, bo nie ma statków pod polską banderą). Przy dwudziestu statkach wpływy do budżetu z tytułu tych składek wyniosą 2.7 mln złotych. Natomiast wydatki budżetu na pokrycie zwolnienia armatorów ze składki wyniosą 1.24 mln zł. Z powyższych liczb widać, że system będzie się sam finansował.

Oczywiście, jeżeli proponowana nowelizacja wejdzie w życie pojawią się również inne wpływy do budżetu, m.in. takie jak:

· podatek tonażowy,
· opłaty rejestrowe,
· opłaty inspekcyjne,
· podatki bezpośrednie i pośrednie od pracowników, których miejsca pracy zostaną wygenerowane dzięki większej polskiej flocie.

6. Drażliwość społeczna. Temat składek na ubezpieczenia społeczne jest bardzo drażliwy w odbiorze społecznym. Ale, jak już wspomniałem na początku, żegluga jest specyficznym działem gospodarki narodowej. Polscy armatorzy, będący podmiotem polskich regulacji (gdzie są zabezpieczenia socjalne), konkurują na rynku, gdzie funkcjonują armatorzy eksploatujący statki pod wygodnymi banderami (gdzie zabezpieczeń socjalnych nie ma wcale). Państwo polskie nie ma możliwości, aby zmienić regulacje dotyczące zabezpieczeń socjalnych w państwach wygodnych bander. Jedyne co może zrobić, to wprowadzić własne regulacje, które umożliwią taką konkurencję (zlikwidowanie zabezpieczeń społecznych jak to jest w krajach wygodnych bander z oczywistych względów nie wchodzi w rachubę).

7. Wyłom w systemie. Obniżenie składki ZUS dla marynarzy oraz zwolnienie z niej przedsiębiorcy żeglugowego jest wyłomem w systemie ubezpieczeń. Jednak nie ma innego sposobu, aby problem powrotu polskich statków pod polską banderę rozwiązać. Ponadto rozważają tę sprawę trzeba postawić pytanie. Co jest ważniejsze, korzyści dla budżetu państwa (które przyniesie ten wyłom) czy system i jego nienaruszalność?

8. Oxford Economics. Według Oxford Economics, jedno euro wypracowane przez unijną żeglugę morską przyczynia się do wygenerowania blisko 3 euro w innych obszarach gospodarki unijnej, a jedno miejsce pracy na morzu generuje prawie 4 miejsca pracy na lądzie. Podobne skutki będą miały miejsce w Polsce, przy wzroście floty morskiej pod polską banderą.

9. Prawa obywatelskie. Marynarze, jako obywatele „odzyskają" czynne prawo wyborcze, z którego, z racji pracy na statkach pod obcymi banderami, nie mogą korzystać.

10. Obronność państwa. Przy obecnym stanie polskiej floty morskiej, w sytuacji zbrojnego konfliktu, państwo polskie jest pozbawione możliwości transportu morskiego. Powrót polskich statków pod polską banderę rozwiąże ten problem

11. Pozycja w IMO i innych międzynarodowych organizacjach żeglugowych. Jako państwo bandery o śladowej wielkości tonażu Polska realnie nie ma możliwości wpływania na kształtowanie porządku w międzynarodowym systemie prawnym żeglugi morskiej. Zwiększenie polskiej floty pod polską banderą wzmocni pozycję Polski.

12. Zgodność z Wytycznymi Wspólnoty. Przedstawione w projekcie rozwiązania są zgodne z Wytycznymi Wspólnoty w sprawie pomocy publicznej dla transportu morskiego z 2004 r.

 

zmiana1

Fot. materiały prasowe

 zmiana2

Fot. materiały prasowe