Mamo, tato ratuj

Prowadzi:  quellio_cron

18:04

środa,

14 września 2016

O przemocy w internecie. "Zdjęcia i filmy w sieci szybko zaczynają żyć własnym życiem"

Nastolatkowie nie rozstają się obecnie ze smartfonami. Kręcą filmy, robią zdjęcia, wszystko momentalnie trafia do sieci. O ryzyku związanym z tym rozmawiali goście audycji Radia Gdańsk "Mamo, tato ratuj".

Gośćmi byli Beata Czaja, wicedyrektor IV LO w Gdańsku oraz Beata Staszyńska-Hansen i Onno Hansen w fundacji "Citizen Project. Rozmowę prowadziła Joanna Matuszewska.

- Telefon jest obecnie przedłużeniem ręki nastolatka. W naszej placówce jest całkowity zakaz kręcenia i fotografowania, chyba, że za zgodą nauczyciela. Wiemy jednak, że młodzież robi zdjęcia wszystkiemu: notatkom, rozkładowi jazdy, sobie samym i trudno to kontrolować. Później wstawiają to na różne portale, a nie wiedzą, że te zdjęcia zaczynają szybko żyć własnym życiem - przekonywała dyrektor Czaja.

Jakie zachowanie można nazwać już cyberprzemocą? - Każde naruszenie wizerunku drugiej osoby w internecie już jest cyberprzemocowe. Nasza inteligencja emocjonalna jest bardzo różna. Źle, kiedy nie ma obok mądrego dorosłego, który spróbuje najpierw porozmawiać i zobaczyć jak dotkliwe było dane zdarzenie - wyjaśniała Beata Staszyńska-Hansen.