Gość Dnia Radia Gdańsk

Prowadzi: 

08:30

poniedziałek,

15 kwietnia 2019

Poseł PiS o wprowadzeniu w Polsce euro: "Wiemy, że nie jesteśmy jeszcze gotowi"

- Niemcy nas bardzo namawiają, bo to jest w ich interesie, a rząd jest zobowiązany do tego, żeby chronić interesy Polski - powiedział w Radiu Gdańsk poseł Prawa i Sprawiedliwości - Kazimierz Smoliński. W ten sposób odniósł się do słów Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiedział, że "Polska wstąpi do strefy euro "wtedy, kiedy będzie to w interesie naszego kraju". Z kolei opozycja twierdzi, że bez europejskiej waluty pozycja Polski w Unii jest dużo słabsza.
Gościem Dnia Radia Gdańsk był Kazimierz Smoliński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawiał Artur Kiełbasiński.

- Nie ma chyba formacji politycznej, która twierdzi, że nie wejdziemy do strefy euro. Zobowiązaliśmy się i chcemy tam wejść, ale na warunkach, które będą dla nas korzystne. Mamy przykłady wielu krajów, które weszły do strefy euro, troszkę naginając warunki jego wejścia, które po wejściu dużo straciły - mówił Kazimierz Smoliński. - Wiemy, że nie jesteśmy jeszcze gotowi. Żeby wejść do strefy euro, trzeba spełnić wiele warunków. Formalnie możemy to zrobić, ale nie będzie to z korzyścią dla polskiej gospodarki - uzasadniał nasz gość. - Mając tę świadomość, nie będziemy wchodzili, tylko dlatego, że takie są oczekiwania tych największych w Unii. Niemcy bardzo nas do tego namawiają, bo to jest w ich interesie, a nasz rząd jest zobowiązany do tego, żeby dbać o interes Polski - zakończył poseł.

SPOŁECZEŃSTWO CHCE ZMIAN

Podczas rozmowy poruszono również temat reformy w sądach. - Mamy ogromne oczekiwania społeczne, żeby dokonać zmian w sądownictwie. Bardzo mało spotykam ludzi, którzy chwaliliby nasz system sądownictwa. Wszyscy go krytykują od wielu lat, więc chcemy coś zmienić - tłumaczył Kazimierz Soliński. - Konsekwentnie przeformowujemy system. Są przygotowywane zmiany w kodeksie postępowania karnego i w kodeksie postępowania cywilnego. One na pewno będą wprowadzone. Część w tym roku, a część w następnej kadencji. Akurat w tym zakresie się nie spieszyliśmy, ponieważ nie można zmieniać tak ważnych ustaw szybko. Zdaję sobie sprawę, że zmiany personalne powodują pewne niepokoje, natomiast nikogo nie wyrzucamy i nikt nie przychodzi też z kapelusza - dodał poseł.