Gość Dnia Radia Gdańsk

Prowadzi:  Andrzej Urbański

08:30

wtorek,

31 sierpnia 2021

Legenda portowej "Solidarności" o wydarzeniach sprzed 41 lat: "Zrobiliśmy wielki zryw patriotyczny, każdy miał swoje marzenia"

41 lat temu w Polsce doszło do jednego z najbardziej zaskakujących wydarzeń XX wieku. Pokojowy bunt doprowadził do zgody władz na powstanie niezależnych związków zawodowych. Porozumienia Sierpniowe stanowiły wyłom w systemie politycznym bloku komunistycznego i bezpośrednio przyczyniły się do powstania "Solidarności". O tamtych wydarzeniach na naszej antenie opowiadał Andrzej Michałowski, legendarny lider portowej "Solidarności".

- Dla mnie jest to bardzo ważny dzień. Przed czterdziestoma latami zrobiliśmy wielki zryw patriotyczny, każdy miał swoje marzenia. Jedni chcieli wolnych związków zawodowych, inni wolnej Polski, jeszcze inni - jak ludzie z KOR-u - socjalizmu o ludzkiej twarzy, robotnicy z kolei chcieli godziwych wynagrodzeń. Wszyscy chcieli, żeby można było żyć normalnie w tym kraju - mówił były opozycjonista. - Przekształciło się to w przepiękny zryw patriotyzmu. To cieszy, że mamy wolność, a jaka ona jest, to już sami możemy sobie układać - dodawał.

Andrzej Michałowski opowiadał na naszej antenie o kształtowaniu się "Solidarności". W tym kontekście przypomniał także wydarzenia z grudnia 1970 roku. - Dostałem ciężkie baty, tak jak wielu gdańszczan w 1970 roku, wtedy Wałęsa wyprowadził ludzi na ulicę. Zrobili z nas chuliganów, prowokatorzy wybijali szyby. Brałem udział we wszystkich najważniejszych bitwach. Pod dworcem szliśmy odbijać uwięzioną delegację. Pamiętam, jak Wałęsa z okna milicji do nas przemawiał i mówił, żebyśmy tam nie szli, bo nas rozstrzelają. Tak naprawdę takim grudniowym przywódcą był Szołoch, ale ta historia w końcu się jakoś odbrązowi i to wszystko będzie wyjaśnione - wyjaśnił

Gość Radia Gdańsk mówił także o dziedzictwie "Solidarności". Jego zdaniem staje się ono zbyt odległe dla młodego pokolenia. - Życzyłbym sobie, żeby patriotyzm się obudził. Nie tylko w słowach, ale i w czynach na każdym etapie życia społecznego - podkreślał.