Głos pracownika

Prowadzi:  Olga Zielińska

12:30

poniedziałek,

01 marca 2021

PO ma swoją "receptę na kryzys". Tadeusz Majchrowicz z "Solidarności": tak mało wiarygodna, że niegodna komentarza

Platforma Obywatelska przedstawiła "receptę na kryzys" w odpowiedzi na Krajowy Plan Odbudowy. Co na ten temat sądzi NSZZ "Solidarność"? O to zapytała w "Głosie Pracownika" Olga Zielińska swojego rozmówcę - Tadeusza Majchrowicza, wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej "Solidarności". 

Jakie propozycje kryją się w programie dla młodych? - Ogarnia mnie pusty śmiech, jeśli mam się odnieść do tego, co pan Budka ze swoimi przyjaciółmi proponował. Przypomnijmy, kiedy była największa ekspansja młodych ludzi poza granicę kraju, kiedy najwięcej z nich wyjeżdżało. Kolejna kwestia, jeżeli tak bardzo chcą dbać o młodych, to przypomnijmy, kto zniszczył szkolnictwo zawodowe, wprowadzając bezsensowną reformę. To jest tak mało wiarygodne, że niegodne komentarza - wskazał Majchrowicz.


Wystosowana została propozycja, by kwota wolna od podatku wynosiła 10 tysięcy złotych. - Ja się z tym nie zgadzam, ponieważ my oczekujemy, że kwota wolna od podatku będzie w wysokości 30 tysięcy złotych. "Solidarność" niezmiennie proponuje, żeby ludzie, którzy zarabiają najniższe wynagrodzenie, nie płacili podatku. Opozycja niczego konstruktywnego nie potrafi zgłaszać, tylko ciągle jest antyPiS-em i na okrągło słyszymy, co będą likwidować, a nie, co chcą zbudować. Jeżeli by niestety doszli do władzy, to myślę, że Mierzeję Wiślaną zasypią, nie będzie Centralnego Portu Lotniczego, sprzedadzą Orlen. Tego można się po nich spodziewać, są niewiarygodni - dodał wiceprzewodniczący.

Gość Radia Gdańsk odniósł się również do propozycji, związanych ze zniesieniem niedziel handlowych. - My jako "Solidarność" uważamy, że ustawa ograniczająca handel w niedzielę jest ogromnym sukcesem związku, społeczeństwa i ludzi pracujących w handlu. Wtedy, gdy była ta niedziela, to obroty nie były ogromne. Ludzie się już przyzwyczaili, że niedziela jest dla rodziny, dla Boga. Nie wiem, jaką solidarność mają na myśli. Bo jeśli mają na myśli NSZZ "Solidarność", to są ostatnimi, którzy powinni się na nią powoływać. Przypomnijmy sobie liczne upokorzenia - podsumował Tadeusz Majchrowicz.