Gdynia Głowna Osobista

Prowadzi: 

11:05

piątek,

23 lutego 2018

Urodziła się w restauracji, opłynęła cały świat i przeżyła historię rodem z Titanica. Ewa Gierlińska w Gdyni Głównej Osobistej

Królowa Siekierek, urodzona w restauracji Teatralna w Poznaniu. Zanim trafiła do Gdyni, miała, między innymi, Gawędę w "Pekinie". W Gdyni jednak nie została zupełnie na stałe, bo w pewnym momencie wyruszyła w świat. W audycji rozmowa o jej rolach na scenie i na... morzu.

Gościem Piotra Jaconia, gdynianina i dziennikarza TVN24 była Ewa Gierlińska, artystka, solistka, aktorka Teatru Muzycznego w Gdyni.

- Mama przyjechała tam [przyp. red. do restauracji] do znajomych. Była przekonana, że urodzi trochę później. W pewnym momencie, jedząc flaczki, zaczęła rodzić. Potem już nie cierpiała flaczków - śmiała się Ewa Gierlińska.

Można mówić o przeznaczeniu, bo nie tylko restauracja, w której się urodziła, była "teatralna", ale praktycznie cała jej przyszłość. Po pewnym czasie los przywiódł ją do Teatru Muzycznego w Gdyni, jednak nie wszystkim taki bieg zdarzeń się podobał.

- Moi rodzice chyba nigdy tak do końca tego nie zaakceptowali. Nie przyjeżdżali przez ładnych parę lat. Po ośmiu czy dziesięciu latach dopiero przyjechali do Trójmiasta, żeby mnie zobaczyć i wtedy, już nie pamiętam, były chyba piosenki z lat 60-tych. Dopiero wtedy zrozumieli, że to jednak trochę inny teatr, niż im się wydawało i że naprawdę "COŚ" robię - mówiła przyznając, że czuła się do tego momentu trochę niedoceniona.