Bądź zdrów

Prowadzi: 

11:00

czwartek,

10 stycznia 2019

Androlog kliniczny: Spadek testosteronu mężczyzna odczuje już między 40 a 50 rokiem życia. Można to leczyć

Przegrzanie jąder ma wpływ na produkcję plemników, mówił w Radiu Gdańsk dr n. med. Andrzej Rogoza, specjalista ginekolog - położnik, androlog kliniczny, kierownik medyczny Kliniki InviMed w Gdyni. - Wpływają na to np. długie, częste pobyty w saunie, wielogodzinna praca z laptopem na kolanach, generalnie długie siedzenie i brak ruchu - mówił specjalista w rozmowie z Joanną Matuszewską.
Dodał, że taki tryb życia u 50-60 procent mężczyzn doprowadzi na pewno po jakimś czasie do problemów z produkcją plemników. Lekarz mówił, że wpływ na płodność ma także szereg różnych zaburzeń hormonalnych, anatomicznych oraz stany zapalne układu moczowo-płciowego.
 
Dr Andrzej Rogoza mówił też o andropauzie, czyli męskim przekwitaniu. - Nie mówiłbym jednak o andropauzie, bo nie mamy do czynienia z całkowitym zatrzymaniem produkcji testosteronu, ale raczej o andropenii, czyli stopniowym obniżaniem się jego poziomu w organizmie.
 
rogoza1Na zdj. dr Andrzej Rogoza. Fot. Jacek Klejment

Mężczyzna osiąga szczyt produkcji testosteronu około 20 roku życia, potem następuje stopniowy spadek produkcji, ale przez wiele lat zwykle go się nie zauważa. - Mężczyzna czuje się bardzo dobrze mimo że ma połowę testosteronu w stosunku do tego, co miał w wieku 20 lat. Jednak przychodzi taki moment, najczęściej między 40 a 50 rokiem życia, kiedy organizm zaczyna "dostrzegać" ten spadek. Wtedy pacjent, albo jego bliscy zauważają, że stał się rozdrażniony, źle śpi, nadmiernie się poci, czy spadło mu libido - mówił dr Andrzej Rogoza.
 
W audycji mowa była też o środkach na potencję, czy są bezpieczne i kto może je zażywać oraz o hormonalnej terapii zastępczej dla mężczyzn, czyli podawaniu testosteronu.