Bądź zdrów

Prowadzi: 

11:30

czwartek,

19 listopada 2020

Diabetolog: Mamy trzy razy więcej dzieci z kwasicą ketonową. Cukrzyca w czasie pandemii jest rozpoznawana za późno

Kwasica ketonowa to stan zagrażający życiu, a w stosunku do roku ubiegłego do kliniki trafia trzy razy więcej dzieci z jej objawami - mówiła w Radiu Gdańsk prof. Małgorzata Myśliwiec, kierownik Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym, wojewódzka konsultant w dziecinie diabetologii i endokrynologii dzieci.
W rozmowie z Joanną Matuszewską apelowała o uważne obserwowanie dzieci przez rodziców, a do lekarzy o szczegółowe badania. - Z powodu pandemii odbywają się teraz głównie teleporady. Objawy cukrzycy, takie jak wzmożone pragnienie, nocne moczenie się dzieci i chudnięcie łatwo pomylić z innymi chorobami, jeśli nie występują jednocześnie. Ale jest proste badanie - ogólne badanie moczu, które ujawnia problem i pozwala skierować dziecko do ośrodka specjalistycznego - mówiła prof. Myśliwiec z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. 

W audycji tłumaczyła, że cukrzyca i jej objawy mogą rozwinąć się w ciągu kilku tygodni, albo w ciągu kilku dni. Natomiast w przypadku małych dzieci do 2 roku życia, objawy mogą mieć charakter gwałtowny i w ciągu kilku godzin znacząco pogorszyć stan zdrowia dziecka.

- W ostatnim czasie mamy 3 razy więcej pacjentów z kwasicą ketonową, którzy docierają do naszej kliniki, w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. To oznacza, że są problemy z rozpoznawaniem, albo zbyt późne jest rozpoznawanie cukrzycy - tłumaczyła profesor. 

mysliwiec malgorzata ok 2
Fot. Joanna Matuszewska

Jednocześnie wyjaśniła, że wszystkie dzieci z rozpoznaną cukrzycą typu pierwszego w Polsce mają dostęp do refundowanych pomp insulinowych oraz w razie potrzeby do elektronicznego monitoringu glikemii. - To sprawdza się z czasie pandemii, bo lekarz albo pielęgniarka edukacyjna może zdalnie uzyskać dostęp do wyników pacjenta. Możemy dzięki temu na bieżąco monitorować jego zdrowie i korygować dawki leków- mówiła prof. Małgorzata Myśliwiec.