100-lecie odzyskania Niepodległości

Prowadzi: 

18:30

wtorek,

13 listopada 2018

Pomorzanie Polskiej Niepodległości: Józef Piłsudski

Józef Piłsudski w 1917 r. ,jeszcze zanim trafił do Magdeburga, znalazł się w gdańskim więzieniu. Anna Rębas odwiedziła celę marszałka w areszcie przy Kurkowej. Józef Piłsudski, jako "generał", dostał jednoosobową celę z oknem i żelaznym łóżkiem.

- Natomiast potraktowany jak zwykły więzień Sosnkowski znalazł się w małym pomieszczeniu, o długości około pięciu kroków wzdłuż i trzech wszerz - opowiada Waldemar Kowalski z Muzeum Drugiej Wojny Światowej w Gdańsku, były wicedyrektor aresztu na Kurkowej.

Piłsudski z Warszawy do Gdańska przyjechał pociągiem w nocy z 22 na 23 lipca 1917 roku. Oczywiście pod eskortą w asyście uzbrojonych Niemców. Nie wiedzieli, dlaczego ich aresztowano.

Nie dowiedzieli się o tym w trakcie podróży. Jechali do obozu jenieckiego w Twierdzy Wisłouście - tyle usłyszeli od konwojentów. W trakcie jazdy pociągiem zaprowadzono ich do wagonu restauracyjnego. Zjedli posiłek. Jechali okrężną drogą przez Piłę, Poznań, Chojnice i Tczew.

Piłsudskiemu towarzyszył Kazimierz Sosnkowski. Zaledwie kilkanaście minut zajęło im przejście z dworca - opowiada Waldemar Kowalski, były wicedyrektor więzienia na Kurkowej.

Musieli iść ulicami Nowe Ogrody, Strzelecka, Kurkowa i 3-go Maja. Był piękny i ciepły wieczór, wspomina w swoich pamiętnikach Kazimierz Sosnkowski. Gdańskie więzienie oraz sąd i prokuratura. mieściły się w tym samym kompleksie budynków. Osadzeni Piłsudski i Sosnkowski mogli raz dziennie wychodzić na spacerniak, w celi mogli mieć książki. Jako "więźniowie specjalni" w Gdańsku byli traktowani z należytym szacunkiem. Udostępniano im prasę i książki, a nawet pozwolono zachować własne ubrania. Dostarczano im też posiłki z restauracji.

Aresztantom pozwolono korzystać z posiłków przygotowywanych w restauracji "Venselov".Do posiłków Piłsudski mógł dostawać również wino. Butelkę na tydzień. Z kiosków donoszono im prasę zakupioną za ich pieniądze. To tam Piłsudski wyczytał informacje, że pod pretekstem, związanym z fałszywym paszportem, został aresztowany. Dzięki dokumentom miał uciec do Rosji. Była to oczywiście nieprawda.

Zirytowany Piłsudski napisał ostry protest do generała von Beselera. Protest dotarł do Warszawy i na skutek tych wszystkich działań udało im się opuścić areszt. Ale w głównej mierze udało się zapobiec najgorszemu dzięki przebiegłości Alojzego Rapiora. Był to Polak, tłumacz i sekretarz Sądu Wojennego w Gdańsku. Przeczytał akta leżące na biurku, zanim dotarł do nich sędzia - prezes sądu. Tłumacz w sądzie wojennym dotarł do wytycznych generała Beselera, by pozbyć się "więźniów specjalnych" i postawić ich przed sądem. - Wyrok wtedy mógł być tylko jeden. Kara śmierci. Rapior doskonale ocenił sytuację - opowiada W. Kowalski. - Powiadomił Warszawę i rozpoczęto starania, by Piłsudskiego przenieść w głąb Rzeszy - dodaje.

Bo tam nie wydawano takich wyroków. Więźniowie zostali przewiezieni do więzienia w Spandau, następnie do twierdzy w Wesel i docelowo do Magdeburga. Dziś na murze więziennym od ulicy 3 Maja znajduje się tablica upamiętniająca tamte wydarzenia.

DLACZEGO TU TRAFILI?

Piłsudskiego i Sosnkowskiego aresztowano po tzw. "kryzysie przysięgowym", gdy Józef Piłsudski zakazał swoim żołnierzom składania przysięgi na wierność Niemcom. Piłsudski w 1917 roku zdawał sobie sprawę, że Pierwsza Wojna Światowa kończy się, a Niemcy mogą wkrótce przegrać, Piłsudski i jego szef sztabu płk. Kazimierz Sosnkowski zostali aresztowani w Warszawie 22 lipca 1917 r. O powodach internowania Piłsudskiego Tymczasową Radę Stanu poinformował generał - gubernator Hans von Beseler: „Polska Organizacja Wojskowa (POW), którą kierował Piłsudski, zmieniła w ostatnim czasie swe stanowisko, co odnotowało niemieckie dowództwo, i stała się groźna dla spokoju kraju i bezpieczeństwa wojskowego na tyłach walczących armii sprzymierzonych. Po wybuchu rewolucji lutowej w Rosji Niemcy uznały, że nie ma już pilnej potrzeby budować polskiej armii, front wschodni przestał być groźny. Rychłe zakończenie wojny z Rosją stawało się bardzo realne a wspieranie Polaków niekorzystne".

Piłsudski nie chciał, by jego legioniści przelewali krew dla zaborców. Utworzenie Królestwa Polskiego na razie było tylko zapowiedzią, takim wabikiem, by pozyskać polskiego żołnierza i rzucić go na front. Nie chciał więc, by składali zaborcom przysięgę na wierność. Piłsudski spodziewał się aresztowania w Warszawie.

Do 8 listopada 1918 roku Józef Piłsudski przebywał w twierdzy w Magdeburgu, z kolei Kazimierza Sosnkowskiego więziono w Wesel.