Wiadomości
Jak się okazało, wycinka przy Słowackiego w Gdańsku była zgodna z prawem. Fot. Słuchacz RG

piątek,

21 kwietnia 2017

13:36

Mieszkańcy Gdańska zgłaszają setki przypadków wycinki drzew. Ile z nich było nielegalnych?

Setki zgłoszeń i dziesiątki postępowań administracyjnych w sprawie wycinek. Gdańscy urzędnicy mają pełne ręce roboty z sygnałami od mieszkańców w sprawie podejrzanych cięć drzew.

Od nowego roku na mocy ustawy o ochronie przyrody każdy właściciel na swoim terenie może robić to bez zgody urzędu pod warunkiem, że wycinka nie ma związku z działalnością gospodarczą.

KILKASET ZGŁOSZEŃ

Jak mówi Maciej Lorek z Wydziału Środowiska Urzędu Miasta, w Gdańsku zgłoszeń od mieszkańców wpłynęło kilkaset, wszczęto 30 postępowań z wizjami w terenie i udziałem właścicieli. - Wszczynaliśmy je kiedy w ewidencji gruntów widzieliśmy, że własność jest mieszana, jest to osoba i prywatna, i fizyczna, a drzewo było znacznych rozmiarów - mówi Lorek.

Dziesięć postępowań w Gdańsku anulowano, bo okazało się, że wycinki są zgodne z prawem. Dotyczy to między innymi dużej wycinki kilku tysięcy sosen przy ulicy Słowackiego koło Niedźwiednika. Okazało się bowiem, że właściciel gruntu - choć miał zarejestrowaną działalność gospodarczą - prace prowadził na terenie jako osoba prywatna. Na takie działania w myśl obowiązujących od tego roku przepisów nie trzeba mieć zgody.

TYSIĄC ZA CENTYMETR OBWODU

W sąsiedniej Gdyni toczy się 15 postępowań. 13 zgłoszeń od mieszkańców urzędnicy uznali za bezzasadne. W obu miastach żadne z postępowań się nie zakończyło. Kara za nielegalnie wycięte drzewo to 1000 złotych za każdy centymetr jego obwodu.

Tymczasem zapisy ustawy o ochronie przyrody mają się zmienić. Rządzący chcą, by właściciele działek musieli zgłaszać planowaną wycinkę. Opłaty będą naliczane jeśli w ciągu pięciu lat od takiego zabiegu rozpocznie się inwestycja związana z działalnością firmy. Wycinka bez zgłoszenia lub mimo zakazu ma się wiązać z podwójną opłatą.

Urzędnicy przyznają, że liczba zgłoszeń i podejrzanych przypadków po wiosennym apogeum powoli spada. W Gdańsku wciąż można je kierować na adres mailowy: wosr@gdańsk.gda.pl.

 

Sebastian Kwiatkowski/mili