Wiadomości
Mieszkańcy narzekają na propozycję stworzenia Nowej Łużyckiej. Fot. Radio Gdańsk/Sylwester Pięta

środa,

15 marca 2017

15:26

Gdynia. Nowa Łużycka ma połączyć Mały Kack z Orłowem. Mieszkańcy: "Będą korki i trudności wyjechania z posesji"

Na razie pojawiła się tylko w planach - i to wstępnych - ale już budzi kontrowersje. Nowa Łużycka w Gdyni to droga, która ma połączyć Mały Kack z Orłowem.

Nowa Łużycka pojawiła się w projekcie planu miejscowego dla zachodniej części Orłowa, czyli tej części nadmorskiej dzielnicy położonej w okolicach Drogi Gdyńskiej (znanej też jako "droga różowa"). W środę odbyło się spotkanie mieszkańców zaniepokojonych planami miasta. Nowa Łużycka, która ma przebiegać przez teren ogródków działkowych od ulicy Wielkopolskiej do Wrocławskiej, może kompletnie zmienić charakter tej okolicy.

"BĘDĄ WIELKIE KORKI"

 


- Zmiany będą skutkowały wielkimi korkami, trudnościami z wyjechaniem z posesji, ale też zakłóceniem porządku ekologicznego, bo mieszkańcy bardzo dbają o piękne jesiony, które rosną przy Wrocławskiej. Mówiąc wprost: Wrocławska ze spokojnej ulicy przemieni się w ulicę przelotową dla dużego centrum biurowego, które mieści się przy Łużyckiej - twierdzi Piotr Czajkowski, przewodniczący Rady Dzielnicy Gdynia-Orłowo.

Mieszkańców wsparł też poseł z Gdyni Marcin Horała. - Zgadzam się z mieszkańcami, bo uważam, że mnożenie przelotowych ulic w środku spokojnych osiedli to archaiczne spojrzenie na zarządzanie miastem. Od dawna wiadomo, że nie należy mnożyć tego rodzaju śródmiejskich arterii. Ten ruch tranzytowy powinien być skupiony na niewielkiej liczbie przelotowych ulic, a na reszcie terenów miasta ruch powinien być uspokojony - tłumaczy parlamentarzysta.

gdyDroga miałaby przebiegać w zaznaczonym rejonie Fot. Google Maps


TYLKO WSTĘPNA PROPOZYCJA


Tymczasem wiceprezydent Gdyni Marek Stępa podkreśla, że żadna decyzja w sprawie budowy Nowej Łużyckiej jeszcze nie zapadła. - Jesteśmy na etapie konsultacji i to na razie jedynie propozycja. Czekamy na uwagi mieszkańców i na pewno będziemy się w nie wsłuchiwali. Plan może oczywiście pociągnąć za sobą zwiększenie ruchu. Pytanie tylko czy skala tego zwiększenia pociągnie za sobą tak katastroficzne skutki, jak twierdzą niektórzy oponenci tej drogi. Będziemy o tym dyskutować - podkreśla.

 

Sylwester Pięta/mili