Wiadomości
Krzysztof Dośla przyznaje, że związkowcy są mocno zaniepokojeni całą sytuacją. Fot. Radio Gdańsk

czwartek,

16 lutego 2017

12:10

Związkowcy gdańskiej firmy proszą o pomoc premier i prezesa PiS. "Patowa sytuacja"

Związkowcy Portu Gdańsk Eksploatacji wystosowali apel o pomoc do premier Beaty Szydło i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W otwartym liście proszą o "podjęcie jak najszybszych działań, celem ratowania zakładu przed upadłością, a tym samym utratą miejsc pracy dla 400 pracowników".
Spółka nie może normalnie działać, bo zawieszono proces jej prywatyzacji. Rada Nadzorcza Portu Gdańsk nie zgodziła się, by PG Eksploatację kupiła maltańska spółka, która miała na to wyłączność. W związku z tym zagraniczny inwestor skierował sprawę do sądu. To zaś skutkuje wstrzymaniem sprzedaży i inwestycji w PG Eksploatacja.


FIRMA PRZYNOSI STRATY

Firma zaczyna przynosić straty. - Dlatego pracownicy apelują o pomoc - mówi szef gdańskiej Solidarności Krzysztof Dośla. - Stąd prośba o spotkanie z osobami kompetentnymi, które będą w stanie podjąć decyzję i pozwolą wyjść z tej sytuacji, dzisiaj wydaje się - patowej. Jedną z propozycji jest doprowadzenie do takiej sytuacji, że spółka nie będzie ponosiła nakładów z tytułu dzierżawy terenów, które są na dzień dzisiejszy nieadekwatne do jakichkolwiek kosztów - mówi.

WYSOKIE OPŁATY

Port Gdańsk podniósł bowiem PG Eksploatacji koszty dzierżawy za korzystanie z terenu o prawie 100 procent i to generuje największe koszty firmy. Opłaty miał ponieść przyszły inwestor. Jednak do prywatyzacji nie doszło, a wyższe stawki pozostały.

Właściciel terenu, czyli Port Gdańsk, nie może ich obniżyć, bo zostałoby to uznane przez Komisję Europejską za niedozwoloną pomoc państwa. Zarząd spółki może próbować negocjacji z maltańskim inwestorem. Gdyby doszło do porozumienia, właściciel terenu mógłby na przykład wypłacić rekompensatę Maltańczykom z zamian za rezygnację z roszczeń. Proces prywatyzacji można by było wtedy zacząć od początku.

CO DALEJ?

Związkowcy chcą też wiedzieć co dalej ze spółką. - Chcemy wiedzieć, kto ma być dalej właścicielem. Czy ten proces prywatyzacji zostanie wreszcie definitywnie zamknięty i rozstrzygnięty - dodaje Dośla.

W ubiegły piątek zebrała się Rada Nadzorcza Portu Gdańsk. Na spotkanie zaproszono zarządy Portu i PG Eksploatacji. Nie wiadomo jakie decyzje zapadły.

iw/mar