Wiadomości
Chinka miała pochodzić z Szanghaju. Fot. wikipedia commons

niedziela,

08 stycznia 2017

10:06

Miała wyłudzić niemal dwa miliony złotych od Chinki z Szanghaju. Mieszkance Chojnic grozi 10 lat więzienia

Mieszkanka Chojnic oskarżona o wyłudzenie prawie 2 milionów złotych od Chinki z Szanghaju. Renata K. miała za gotówkę rozpocząć inwestycje, które sfinansować miała bizneswoman z Chin.
Renata K. by się uwiarygodnić, zorganizowała w Szanghaju wystawę prac polskiego malarza. Tam nawiązała kontakty biznesowe i skłoniła Chinkę do przelania kwoty 365 tysięcy euro.

CHCIAŁA UDOWODNIĆ ZAMOŻNOŚĆ

- Zorganizowanie tej wystawy miało tylko uwiarygodnić zamożność Renaty K., a przede wszystkim jej wypłacalność. Po przeprowadzeniu kilku rozmów dotyczących między innymi przyszłych inwestycji, gdzie poznana chińska biznesmenka miała mieć udziały, Renata K. uzyskała od niej w latach 2013-2014 pożyczkę. Pieniądze, przelane na konto jej matki, przeznaczyła w całości na zaspokojenie swoich potrzeb, wbrew uzgodnieniom zawartej umowy. Oczywiście pożyczki w określonym terminie nie zwróciła - wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Jacek Korycki.

NIE PRZYZNAŁA SIĘ DO WINY

Renata K. nie przyznała się do winy. W śledztwie, zdaniem prokuratury, złożyła niewiarygodne w konfrontacji z zebranym materiałem dowodowym wyjaśnienia. Grozi jej do dziesięciu lat więzienia. Renata K. odpowiada z wolnej stopy.
Przemysław Woś/mar