Sport
Kepa Arrizabalaga czeka na pierwszy mecz w Gdyni. Fot. GCS/Paweł Marszałkowski

sobota,

17 czerwca 2017

15:29

Bramkarz Hiszpanów przyjął wyzwanie Radia Gdańsk. Spodoba się ono kibicom Arki [EURO W GDYNI]

Już w sobotę o 20:45 na pierwszy mecz UEFA EURO U21 w Gdyni wybiegną reprezentacje grupy B, Hiszpania i Macedonia. – Zawsze świetnie grało nam się w Polsce – zapowiada Kepa Arrizabalaga, bramkarz Hiszpanii i Athletiku Bilbao. Przed piątkową konferencją prasową piłkarz udzielił wywiadu Radiu Gdańsk.
Jest jedną z największych gwiazd hiszpańskiej U-21, które przyjechały na młodzieżowe Euro do Polski. Przed turniejem, na zgrupowanie kadry do lat 21 dojechał z opóźnieniem, bo wraz z Marco Asensio (Real Madryt), Deulofeu (AC Milan) i Saúlem (Atlético Madryt) powołany został do seniorskiej kadry La Roja, na mecz eliminacji do mistrzostw świata przeciw Macedonii (2-1).

W ubiegłą niedzielę, gdy przed rosyjskim Mundialem Hiszpanie dopisywali do swojego konta kolejne trzy punkty, Kepa – musząc uznać wyższość Davida De Gei – przyglądał się temu z ławki rezerwowych. Dziś, również przeciw zespołowi Macedonii, wybiegnie na murawę Stadionu Miejskiego w Gdyni w podstawowym składzie – i każdy, dla kogo zawodnik ten jest jeszcze tylko nazwiskiem na papierze – będzie miał okazję zrozumieć, dlaczego Hiszpanie tak szumnie zapowiadają mu wielką przyszłość.

Posłuchaj rozmowy:


PIERWSZY W ATHLETIKU BILBAO, DRUGI W SENIORSKIEJ ‘LA ROJA’

W grudniu ubiegłego roku, gdy klub z Bilbao opuścił Iago Herrerín, 22-letni Kepa został pierwszym wyborem w bramce Athletiku. Od wtedy rozegrał w pierwszym składzie wszystkie kolejne spotkania Primera División, a to przykuło uwagę selekcjonera seniorskiej kadry Hiszpanów, Julena Lopetegui.

W obliczu kontuzji Pepe Reiny, drugiego za Davidem De Geą w kolejce do bramki La Roja, to młody Hiszpan został numerem dwa na marcowe mecze towarzyskie z Islandią i Francją. Na boisko nie wybiegł, ale zrobił furorę samym faktem, że w tak młodym wieku to on był ewentualnym zastępcą De Gei w razie niespodziewanych zdarzeń.

– Na początku, gdy do nich dołączasz i jesteś nowy, czujesz się trochę jak dzieciak – mówił Kepa do mikrofonu Radia Gdańsk. – Zwracasz uwagę na wiele szczegółów, wszystkiemu się przyglądasz. Ale tak naprawdę obie drużyny, kadra seniorska i U-21, są do siebie bardzo podobne. Atmosfera jest znakomita, w podobny sposób pracujemy i mamy ten sam cel: wygrywać – przyznał.

MACEDONIA LEPSZA OD FRANCUZÓW

– Mamy przed sobą piękny i jednocześnie trudny cel, ale jesteśmy gotowi, żeby już zacząć grać – powiedział bramkarz w piątkowe popołudnie, na kilka minut przed tym, gdy obok trenera Alberta Celadesa zasiadł na oficjalnej konferencji prasowej na Stadionie Miejskim w Gdyni.

– Wszyscy wiemy, że aby móc tutaj przyjechać, trzeba było przejść bardzo ciężkie kwalifikacje i wszystkim drużynom udało się to zrobić. To oznacza, że to bardzo dobre zespoły. Nasz pierwszy rywal, Macedonia, zakwalifikował się z pierwszego miejsca w grupie, pokonując Islandię, Ukrainę i Francję, wielkie drużyny. To będzie trudny przeciwnik, który wie, o co gra – mówił bramkarz do naszego radiowego mikrofonu.

Choć Macedonia wydaje się jednym z łatwiejszych rywali, który do tej pory nigdy nie zagrał na międzynarodowym turnieju – ani na poziomie seniorskim, ani w kategoriach młodzieżowych – Hiszpanie absolutnie nie lekceważą bałkańskiej drużyny.

– Na pewno zaczną turniej z takimi samymi pokładami nadziei, jaką mamy i my. To dla nich ważne wydarzenie, pierwszy awans do turnieju głównego. Jeśli udaje ci się to osiągnąć, to za konkretne, własne zasługi, po dziesięciu meczach ciężkiej walki. Nie będzie łatwo – kontynuował.

"WIEM, ŻE ARKA ŚWIETNIE POKAZAŁA SIĘ W PUCHARZE!"

Choć turniej traktują poważnie, Hiszpanie zawsze są gotowi do żartów oraz rozmów na poboczne tematy. Co robią na zgrupowaniach, gdy nie trenują, ani akurat nie walczą o turniejowe punkty?

– Jedni grają w gry karciane, inni w Playstation. Często siadamy razem, żeby porozmawiać. Jest czas na wszystko i jest go tyle, że w jakiś sposób trzeba go pożytkować. Karty i Playstation zabijają nam go najwięcej – mówił.

Za dużo czasu wolnego? No to do dzieła! Na koniec rozmowy rzucamy hiszpańskiemu bramkarzowi wyzwanie: pokonanie kolegi z drużyny na Playstation, grając zespołem Arki Gdynia.

– Ok, akceptuję to wyzwanie! – odparł natychmiast po tym, gdy z zaciekawieniem słuchał, co ma zrobić. – Przy okazji najbliższego meczu odszukam waszą drużynę na Playstation i zobaczymy, jak mi pójdzie! Nie znam wielu jej zawodników, ale wiem, że świetnie zagrali w Pucharze Polski. Zagram nimi, jak najbardziej!



Mecz Hiszpania – Macedonia o godz. 20:45 na Stadionie Miejskim w Gdyni.

Anita Kobylińska