Sport
Fot. PAP/Tytus Żmijewski

czwartek,

18 maja 2017

18:46

O włos od kolejnej niespodzianki. Energa Czarni ulegli Polskiemu Cukrowi z Torunia

Koszykarze Energi Czarnych Słupsk ulegli w Toruniu miejscowemu Polskiemu Cukrowi 78-72. Słupszczan pogrążyli dobrze dysponowani w czwartek Amerykanie: Obie Trotter i Kyle Weaver.

Przed ćwierćfinałowymi rozstrzygnięciami zarówno gracze z Torunia jak i ich rywale nie byli faworytami swoich par. Od początku spotkania dało się więc odczuć, o jak ważną stawkę (pierwszy w historii obu klubów awans do finału Polskiej Ligi Koszykówki) rozgrywa się czwartkowy bój. Począwszy od pierwszego wyrzutu sędziowskiego, aż do końcowej syreny, trwała walka wręcz, z aż dziesięciokrotną zmianą prowadzącego.

AMERYKAŃSKI LUZ

Po obu stronach brylowali gracze zza oceanu - Obie Trotter i Kyle Weaver wśród gospodarzy oraz Anthony Goods
i David Kravish z Energi. Łącznie ten kwartet zdobył aż 61 punktów.

O KROK OD SENSACJI


Słupszczanie niejednokrotnie w tegorocznym play-off udowadniali, że niemożliwe nie istnieje. Dziś jednak zabrakło im dokładności i sił w ostatniej kwarcie, choć skuteczność rzutów z gry była przyzwoita (46 procent). Gracze z Torunia jednak udowodnili, że nieprzypadkowo po fazie zasadniczej zajmowali o cztery miejsca wyższą pozycję od koszykarzy z Pomorza. Nie zmącił ich nastrojów błąd kroków Goodsa na dwie minuty przed końcową syreną. Chwilę później po akcji dwójkowej trafił Sulima i pierwsza porażka w serii podopiecznych Robertsa Štelmahersa stała się faktem.

ZDECYDOWAŁA DETERMINACJA

Skrzydłowy drużyny z Torunia Krzysztof Sulima podkreślał, że o zwycięstwie jego zespołu zdecydowała determinacja i walka o każdą piłkę. - Na pewno baliśmy się tego meczu, bo w półfinale nie ma słabych rywali. Czarni są w rytmie meczowym, a my mieliśmy trochę wolnego. Zdecydowała nasza zbiórka na atakowanej tablicy i ponawianie akcji.

- Przegraliśmy pierwszy mecz, ale nie składamy broni. Trochę na pewno musimy poprawić walkę na swojej tablicy, bo nie możemy pozwolić rywalowi na zbieranie tylu piłek.  Musimy nauczyć nowego rywala po pięciu meczach we Włocławku. Nadal walczymy o finał -mówił kapitan Energa Czarnych Słupsk, Łukasz Seweryn.

Kolejny mecz tej serii również w Toruniu w sobotę 20 maja o godz. 17:45.

Przemysław Woś/Paweł Kątnik