Sport
Fot. Agencja KFP/Mateusz Ochocki

czwartek,

20 kwietnia 2017

14:33

Dramatyczna forma Arki. Tak źle nie było od ośmiu lat

Pięć ligowych porażek z rzędu  tak złej passy Arka Gdynia nie miała od ponad ośmiu lat. Pasmo przegranych gdynianie przerwali w końcu remisując z Ruchem Chorzów. Czy i tym razem uda się zakończyć złą serię i zbliżyć się do utrzymania w Ekstraklasie?

1:4, 2:3, 2:4, 1:5, 1:2 – to wyniki Arki w pięciu ostatnich ligowych spotkaniach. Gdynian kolejno pokonywali Lech Poznań, Piast Gliwice, Górnik Łęczna, Pogoń Szczecin i Lechia Gdańsk. W między czasie żółto-niebiescy awansowali do finału Pucharu Polski, ale w rewanżu zagrali beznadziejnie i przegrali 2:4 z pierwszoligowymi Wigrami Suwałki. Dziewięć dni później posadę stracił Grzegorz Niciński i w derbach Trójmiasta drużynę prowadził już Leszek Ojrzyński. Styl gry uległ poprawie, ale dorobek punktowy pozostał ten sam. Bilans jest druzgocący – w tym roku Arka jest najgorszą drużyną ekstraklasy.

TAK ŹLE NIE BYŁO OD OŚMIU LAT

Ostatni raz tak złą passę żółto-niebiescy mieli w sezonie 2008/2009. Prowadzona przez Czesława Michniewicza drużyna przegrywała kolejno z Wisłą Kraków, Lechią, Śląskiem Wrocław oraz Poloniami – Bytom i Warszawa. Arka przełamała się w meczu przeciwko Ruchowi Chorzów i przez kolejne sześć spotkań była niepokonana. Wtedy jednak poległa z Jagiellonią Białystok 0:3 i ponownie rozpoczęła się seria fatalnych wyników, na którą złożyły się cztery remisy i aż osiem porażek. W między czasie klub stracił cierpliwość do trenera i „polskiego Mourinho” zastąpił Marek Chojnacki. Kiedy zwalniano Michniewicza drużyna była na dwunastym miejscu w tabeli. Nowy szkoleniowiec do końca sezonu poprowadził zespół w siedmiu meczach, w których uzbierał tylko pięć punktów i gdynianie zakończyli rozgrywki na trzynastej pozycji z jednym „oczkiem” przewagi nad strefą spadkową.

NOWY SEZON, STARE GRZECHY

Żółto-niebiescy utrzymali się w Ekstraklasie, ale nowy sezon rozpoczęli niemal równie fatalnie. Na inaugurację przegrali w derbach 1:2, a następnie dali się pokonać Legii Warszawa, Ruchowi i Wiśle Kraków. Trzeba jednak dodać, że „Wojskowi”, „Niebiescy” i „Biała Gwiazda” zakończyli sezon w czołowej czwórce. Taką samą passę Arka miała jeszcze raz w tamtym sezonie, kiedy kolejno przegrywała z późniejszym mistrzem – Lechem Poznań, Koroną Kielce, Jagiellonią i Odrą Wodzisław. Zwycięstwa w dwóch z trzech ostatnich meczów pozwoliły gdynianom opuścić ostatnie miejsce w tabeli, a sezon drużyna ponownie skończyła tuż nad strefą spadkową.

W kolejnych rozgrywkach Arka ani razu nie przegrała więcej niż trzech spotkań z rzędu, ale paradoksalnie to właśnie wtedy spadła do I ligi. Żółto-niebiescy mieli jednak fatalną serię dziewięciu meczów bez zwycięstwa (pięć porażek, cztery remisy), a w całym sezonie przegrali aż czternaście razy. Więcej razy pokonać dała się Polonia Bytom (ostatnie miejsce w tabeli) i Cracovia, która jednak tylko pięć razy dzieliła się punktami – Arka dziesięciokrotnie – i to „Pasy” utrzymały się w elicie.

I LIGA STYL ŻYCIA

Przez pięć lat gry na zapleczu ekstraklasy gdynianie tylko raz mieli passę trzech porażek. W sezonie 2012/13 żółto-niebieskich pokonały Cracovia, Zawisza Bydgoszcz i Flota Świnoujście. W każdym z tych meczów drużyna musiała radzić sobie w osłabieniu, bo za czerwone kartki wyrzucani z boiska byli Krzysztof Sobieraj, Marcin Radzewicz i Piotr Kuklis. Najciekawszy przebieg miało spotkanie przeciwko bydgoszczanom, bo goście dostali aż trzy czerwone kartki, a pomimo to wygrali.

W tym sezonie klub powielił schemat postępowania z rozgrywek 2008/09. Słaba forma zespołu poskutkowała zwolnieniem trenera. Leszek Ojrzyński może okazać się idealnym rozwiązaniem problemów drużyny, ale – jak pokazała historia – możliwe, ze gra zespołu ulegnie jeszcze pogorszeniu. Niezależnie od ostatecznych rozstrzygnięć dzisiaj przed Arką stoi jedno zadanie – w sobotę wygrać z Wisłą Płock. Porażka prawdopodobnie zepchnie gdynian do strefy spadkowej, być może nawet na ostatnie miejsce.

Tymoteusz Kobiela