Sport
Na ostatnich mistrzostwach puchar świata powędrował do reprezentacji Niemiec. Fot. Wikipedia

wtorek,

10 stycznia 2017

19:17

Rewolucyjne zmiany na Mistrzostwach Świata. FIFA otwiera Mundial dla 48 drużyn. Nasi dziennikarze oceniają

Przełom na Mundialu, o mistrzostwo świata zagra 48 drużyn – zdecydowała FIFA. Od 2026 roku o awans na turniej będzie najłatwiej w historii. Międzynarodowa federacja piłkarska zdecydowała się zwiększyć liczbę drużyn po raz pierwszy od 1998 roku.

Od 2026 roku w Mistrzostwach Świata udział będzie brało 48 reprezentacji, w tym prawdopodobnie 16 z Europy. Zostaną one podzielone na 16 grup - trzy zespoły w każdej – z których awansują dwa najlepsze. W całym turnieju zostanie rozegranych łącznie 80 meczów, czyli o 16 więcej niż poprzednio, ale reprezentacje, które dotrą do finału, będą musiały rozegrać po 7 meczów.

KONIEC PRESTIŻU

 


Gianni Infantino od początku swojej kadencji uznawał powiększenie ilości drużyn na Mundialu za swój pierwszorzędny cel. Stwierdził nawet, że z kimkolwiek rozmawiał, każdy był entuzjastycznie nastawiony. Nie brakuje jednak sceptycznych głosów. - To zły pomysł – mówi wprost sportowy dziennikarz Radia Gdańsk Włodzimierz Machnikowski

- Mundial jest przedsięwzięciem elitarnym oraz prestiżowym i dobrze, by takim pozostał. Rywalizacja o mistrzostwo świata nie jest imprezą promocyjną. To gra o najwyższe cele i nie ma potrzeby, by ją "umasawiać". W wymiarze sportowym piłka straci na jakości, zabraknie dramaturgii, bo drużyny będą rozparcelowane na rozległej przestrzeni, a turniej będzie trwał zbyt długo. Mundial straci na atrakcyjności i randze. Nie dostrzegam żadnych korzyści, poza zyskami telewizji, która będzie miała do pokazania dużo więcej spotkań - mówi.

SZANSA DLA MNIEJSZYCH


Odmiennego zdania jest Wojtek Luściński.

- Piłka to biznes, piłka to telewizja i transmisje. Bez tego futbol na najwyższym poziomie nie istnieje. Więcej meczów, więcej transmisji równa się więcej pieniędzy. Wydaję mi się, że zadecydował aspekt finansowy. Eksperci już obliczyli, że zyski z reformy mają wynosić ponad pół miliarda euro - to zdecydowany plus. Spójrzmy też na mniejsze reprezentacje, które dostaną się na powiększony mundial. To zaszczyt i duma reprezentować kraj na największej sportowej imprezie świata. Będzie to ogromna szansa dla zawodników spoza kontynentu europejskiego. Przecież w tradycyjnej formule imprezy nie mogliby zaprezentować się szerszemu gronu. Reforma taką furtkę im otwiera - twierdzi.

POSZUKIWANIE NAJLEPSZEJ WERSJI


Pierwszy Mundial został zorganizowany w 1930 roku. O tytuł rywalizowało 13 drużyn – trzy grupy po trzy zespoły i jedna z czterema – a trofeum zdobył Urugwaj. Były to najmniej liczne mistrzostwa w historii. Cztery lata późnej zmieniono system rozgrywek na pucharowy. Szesnaście reprezentacji zaczynało walkę od 1/8 finału. Mistrzostwa rozgrywano w ten sposób do 1982 roku. W Hiszpanii, gdzie trzecie miejsce zajęła reprezentacja Polski, po raz pierwszy do gry stanęły 24 drużyny. W pierwszej fazie mieliśmy sześć czterozespołowych grup, z których awansowały dwie najlepsze drużyny. Następnie piłkarze grali w czterech grupach po trzy drużyny, a do półfinałów awansował tylko zwycięzca.

Kolejna zmiana systemu rozgrywek nastąpiła w 1998 roku. Na turniej do Francji przyjechały reprezentacje 32 krajów. Osiem grup po cztery drużyny, a następnie rywalizacja od 1/8 finału. Regulamin nie ulegnie zmianie w najbliższych imprezach. W 2018 roku w Rosji i cztery lata później w Katarze pojawią się 32 reprezentacje.

Tymoteusz Kobiela