Śniadanie w Radiu Gdańsk

Prowadzi: 

09:05

poniedziałek,

24 kwietnia 2017

Macron - "Ryszardem Petru Francji"? "Tam udała się operacja przejęcia władzy przez antysystemowca"

Centrysta Emmanuel Macron i kandydatka skrajnej prawicy Marine Le Penn w II turze wyborów prezydenckich we Francji. Po raz pierwszy od lat ani kandydat socjalistów, ani republikanów nie ma szansy na prezydenturę. Czy podobne przejęcie władzy jak na francuskiej scenie politycznej mogłoby wydarzyć się również w Polsce, zastanawiali się goście Śniadania w Radiu Gdańsk
Jerzy Borowczak z Platformy Obywatelskiej twierdzi, że popularność skrajnych ugrupowań to zasługa świadomości politycznej Francuzów. - Tam społeczeństwo jest bardzo rozpolitykowane. Przez tę znajomość doszło do sytuacji, w której partie centroprawicowe znikają ze sceny wyborczej. Od dłuższego czasu było wiadome, że Macron wygra te wybory.

W POLSCE ALTERNATYWA?

Czy to oznacza, że w Polsce szansę na przejęcie władzy mają skrajne ugrupowania? - To niemożliwe - uważa poseł PiS Marcin Horała. - Mamy tu pewną specyfikę jaką jest Prawo i Sprawiedliwość, ten sprzeciw jest zapełniony przez partię racjonalną, proeuropejską. To nie partia chadecka w rozumieniu zachodnioeuropejskim. Z drugiej strony nie jest nieodpowiedzialną partią radykalną, prorosyjską jak np. Front Narodowy.

- We Francji udała się taka operacja jak u nas Ryszard Petru i Nowoczesna. Macron jest członkiem francuskich elit, kończył najwybitniejsze szkoły. Trudno go uznać za jakiegoś antysystemowca, a został perfekcyjnie zaprojektowany do roli przejęcia odruchu antysystemowego. Macron jako prezydent to najbezpieczniejszy kurs dla Polski. Sytuacja jest zła, ale stabilna. To zawsze lepsze od zawirowań - dodał.

"SPECJALISTA OD GOSPODARKI, ŚWIETNY KIERUNEK"

Za tym, że wybór Macron'a to dla Polski lepsze rozwiązanie zgadza się Ewa Lieder, posłanka Nowoczesnej. - Proszę sobie wyobrazić, co byłoby, gdyby wygrała Le Penn. Macron jest specjalistą od gospodarki, prezentuje świetny kierunek, w jakimś sensie bliski programowi Nowoczesnej. Proponuje obniżkę podatków, reformę edukacji.

POLSKA W EUROPIE DWÓCH PRĘDKOŚCI

- Nie podzielam tej opinii. Po jednej stronie mamy polityka prorosyjskiego i antyimigranckiego, także w stosunku do Polaków, bo Marine Le Penn także o nas, wyjeżdżających za pracą do Francji opowiadała się negatywnie. Z drugiej strony polityka, który będzie dążył do zacieśniania współpracy europejskiej, ale w takim kształcie, w jakim tego nie potrzebujemy i nie chcemy. W interesie Polski nie jest, aby jedno z czołowych państw UE było za przyspieszaniem procesu Europy dwóch prędkości, a ci, którzy na ten pociąg się nie załapią - będą karani - podsumował Karol Rabenda ze Stowarzyszenia Republikanie.

dr