Śniadanie w Radiu Gdańsk

Prowadzi:  quellio_cron

09:05

poniedziałek,

05 grudnia 2016

Pomorscy politycy o sprawie Adamowicza. "Obywatele mogli czuć, że są inaczej traktowani niż politycy i samorządowcy"

- Wcześniej można było domniemywać, że istnieje kasta ludzi, których traktuje się z większą pobłażliwością - mówi Marcin Horała, poseł PiS, w Śniadaniu polityków w Radiu Gdańsk, komentując sprawę Pawła Adamowicza. Goście audycji spierali się o polityczny wydźwięk wydarzeń.

W czwartek Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że decyzja niższej instancji o warunkowym umorzeniu postępowania przeciwko Pawłowi Adamowiczowi była błędna. Decyzję uchylono, a sprawę ponownie skierowano do sądu rejonowego.

- Paweł Adamowicz nie krył, że nie dopełnił obowiązków związanych z poinformowaniem o stanie swojego majątku. Sprawa, w sensie stwierdzenia faktów, jest jednoznaczna. Mówi się jednak też o "grillowaniu" prezydenta, co wydaje mi się nadinterpretacją - mówi prowadzący audycje Wojciech Suleciński.

"PROKURATURA ZACHOWUJE SIĘ INACZEJ..."

- Trudno dyskutować z wyrokiem sądu, a wierzę, że fundamentem państwa prawa są niezawisłe sądy. Jednak rozmawiając o sprawie Pawła Adamowicza, musimy widzieć kontekst, w jakim podejmowane są te decyzje. Widać, że wokół samorządów coś się dzieje. Prokuratura podporządkowana Zbigniewowi Ziobrze zachowuje się inaczej niż zachowywała się wcześniej. To budzi niepokój w kontekście bezstronności - twierdzi Tadeusz Aziewicz, poseł PO.

Gość Radia Gdańsk wiąże sprawę prezydenta Gdańska z działaniami w sprawach Józefa Piniora (byłego senatora Platformy Obywatelskiej), Krzysztofa Żuka (prezydenta Lublina), Hanny Zdanowskiej (prezydenta Łodzi).

- To prawda, że prokuratura zachowuje się inaczej niż zachowywała się wcześniej. Wcześniej można było domniemywać, że istnieje kasta ludzi, których traktuje się z większą pobłażliwością. Prokuratura nie dała wiary tłumaczeniom pana prezydenta, że pomylił się i zapomniał, iż ma dwa mieszkania - oponuje Marcin Horała, poseł PiS.

Poseł Horała przypomina, że prezydent Żuk prawdopodobnie złamał przepisy dotyczące niełączenia stanowisk, prezydent Zdanowska jest podejrzana o wyłudzenie kredytu na podstawie poświadczenia nieprawdy. Zdaniem posła to, że ta sama prokuratura, która wnioskowała o umorzenie, wystąpiła o ponowne przeprowadzenie procesu, nie powinno dziwić.

"TO NIE POWINNO NIKOGO DZIWIĆ"

- Jak już nie możecie państwo dobrać się do prezydentów na drodze sądowej, to CBA urzęduje we wszystkich urzędach marszałkowskich. Jak to nie przynosi efektów, to obniżacie pensje np. dobremu prezydentowi w Białym Stoku - mówi Grzegorz Furgo, poseł nowoczesnej. - Nie komentuję sprawy Adamowicza pod kontem prawnym, ale jest to urzędujący prezydent bardzo dużego miasta. W tle są rodzina i wyborcy, trzeba tę sprawę rozstrzygnąć jak najszybciej - dodaje poseł Furgo.

Odmiennego zdania jest Magdalena Błeńska, posłanka Kukiz'15: - Przez ostatnie 27 lat nie było słychać, żeby politycy, wpływowi samorządowcy czy prezesi spółek Skarbu Państwa odpowiadali za swoje czyny. Przeciętny obywatel mógł czuć, że jest inaczej traktowany niż jakaś prominentna kasta. To, że zaczyna się normalne traktowanie osób, które zasiadają na stanowiskach, nie powinno być niczym niepokojącym.

W Śniadaniu z politykami w Radiu Gdańsk można usłyszeć o ostatnim posiedzeniu sejmu, sprawie Józefa Piniora, referendum we Włoszech i wyborach w Austrii.


puch