Rozmowa kontrolowana

Prowadzi:  Super User

09:15

piątek,

01 kwietnia 2016

Senator PiS: "Od aborcji gorsze są tabletki hormonalne, środki wczesnoporonne i in vitro"

O całkowity zakaz aborcji apelują autorzy obywatelskiego projektu, który już w czerwcu może trafić do sejmu. W tę niedzielę we wszystkich kościołach w kraju ma być czytany list Episkopatu popierający takie rozwiązanie prawne. - Obszar ochrony życia jest ogromny. Aborcja to tylko zejściowa procedura. Coraz bardziej wkracza chemia, środki wczesnoporonne, jest też in vitro. Każdego miesiąca przybywa dzieci zamrażanych w azocie - mówił w Radiu Gdańsk senator Prawa i Sprawiedliwości Antoni Szymański.
Rozmowę Kontrolowaną prowadziła Agnieszka Michajłow. Z senatorem Szymańskim rozmawiała o ustawie aborcyjnej. - O tak delikatnym i trudnym problemie trzeba mówić merytorycznie. Dopiero zaczynamy tę dyskusję i do konkretnej decyzji jest jeszcze daleko. Nie ukrywam, obecna ustawa jest niedobra. Powinna być zmieniona, by chronić kobietę i dziecko poczęte - tłumaczył Antoni Szymański.

MŁODZI LUDZIE CHCĄ OCHRONY ŻYCIA

Zdaniem senatora, wielu młodych ludzi chce zaostrzenia prawa aborcyjnego. - Oni uważają, że to, co zrobiono w latach 90. to wielka rzecz, ale chcą powszechnej ochrony życia. Od niedzieli będą zbierane podpisy pod obywatelskim projektem. Trzeba stworzyć takie warunki, żeby pomysł aborcji jak najrzadziej pojawiał się w głowach kobiet. Jeśli zapewni się pomoc psychologiczną, nie będzie ochoty na podejmowanie takich decyzji. Chodzi o to, by z tej strasznej opcji nie korzystać. Żeby kobiety same to zrozumiały - dodał gość Radia Gdańsk.

USTAWA PO WAKACJACH

- Poziom konfliktu jest duży. Ta sprawa wymaga rozwagi - zaznaczył senator. - Nie będziemy decydować w najbliższych dniach. Zakładam, że ustawa będzie po wakacjach. Jesteśmy wrażliwi na życie chorych prenatalnie dzieci. Chcemy chronić zarówno ich życie, jak i życie matek - dodał.

WIĘKSZA WRAŻLIWOŚĆ SPOŁECZNA

Obecna ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży pochodzi z 1993 roku. Według niej, legalnej aborcji można dokonywać, gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki, gdy płód jest nieuleczalnie chory lub gdy ciąża pochodzi z gwałtu. - Wtedy dyskusja była dobra i merytoryczna. Nasza świadomość jest teraz zupełnie inna. Według badań, młodzież zdecydowanie nie akceptuje aborcji na żądanie, co w latach 90. było popularne. Myślę, że episkopat zawsze stał na straży piątego przykazania. Zwróćmy uwagę, że dzisiaj opinia publiczna jest bardziej wrażliwa, bardziej rozumiemy ochronę życia dziecka poczętego. Małe dzieci uczą się już w szkole, jak rozwija się dziecko poczęte - wyliczał Antoni Szymański.

NIE TRZEBA KARAĆ ZA ABORCJĘ

- Cały czas musimy mieć na uwadze ogromny związek matki i dziecka. Chroniąc dziecko, chronimy matkę. Nie ma potrzeby karać więzieniem za aborcję. Można chronić życie bez tego. Dla mnie element sankcji jest niepotrzebny - dodał senator w Rozmowie Kontrolowanej.

Anna Michałowska