Psie porady w RG

Prowadzi:  quellio_cron

11:05

wtorek,

18 października 2016

Jest sprytny i potrafi manipulować uczuciami. Ale kiedy kogoś pokocha, to na zawsze. Oto Jack Russell terrier

- Przodkiem Jack Russell terriera jest foksterier. Hodowca chciał uzyskać najlepsze cechy tej rasy i udało mu się - mówi Agnieszka Kępka, sędzia międzynarodowy i behawiorystka.
Jack Russell terrier to niewielki piesek, ma około 38 cm wysokości. Twórca tej rasy miał za zadanie stworzyć psa myśliwskiego, który nigdy się nie zmęczy. - I to mu się udało. Na własne oczy widziałam, jak u znajomych pies się odbijał z tapczanu i wbrew grawitacji i prawom fizyki w poprzek przebiegał po ścianie. To dla niego była świetna zabawa - opowiada Agnieszka Kępka.

PIES DLA AKTYWNYCH

Pies się nie męczy, a to oznacza również, że jest to pupil dla osób aktywnych i dla dzieci, które mogą z nim pół dnia szaleć i się bawić. - Co ciekawe, jest to przodek foksteriera. Ale on jeden został obdarzony najlepszymi cechami tej rasy. Czyli jest to pies bardzo inteligentny. Teraz jest to pies domowy, ale jeśli jest zabierany na polowania to używa się go do zabijania lisich rodzin, które znajdują się jeszcze w norze. To pokazuje jego silny i przebojowy charakter - podkreśla Kępka.

IDEALNY DLA RODZINY

Najlepsza cecha, jaką Jack Russell terrier zabrał od foksterierów to zamiłowanie do życia rodzinnego. Kocha niesamowicie, tak jak wszystkie psy, i jest bardzo wierny. Co to znaczy?

- Starajmy się go nie oddawać. Często jest tak, że weźmiemy psa i on przerasta nasze możliwości. Nie trzeba się na siłę męczyć i sprawiać, że pies będzie się męczył z nami. Może być oddany w te ręce, które mu zapewnią to, czego u nas nie ma. Ale on bardzo przeżywa rozstanie z rodziną. Gdyby coś się stało, dobrze byłoby, gdyby został w kręgu tej samej rodziny - tłumaczy specjalistka.

NIE SŁUCHA - ALE TO NIE ZNACZY ŻE NIE KOCHA

Pasja łowiecka łączy się nie tylko z polowaniem. - Łączy się także z tym, że tracę słuch na ulicy, kiedy chcę, wszystko, co mi się podoba muszę wywęszyć, idę swoją drogą. Coś mój pan do mnie mówi, ale jak ja zrobię tę słodką i kochaną minę to on powie "ależ on mnie przecież nie słyszy, to dlatego mnie nie słucha". To przecudowny manipulator ludzkimi uczuciami, chociaż kocha nas bardzo - dodaje behawiorystka.


Maria Anuszkiewicz