Ogrodniczka w Radiu Gdańsk

Prowadzi:  Super User

13:09

poniedziałek,

30 maja 2016

Przez całą zimę hodował papryki na parapecie okna. "Teraz chyba pomyślę o bananowcu"

Ekologiczne papryki prosto ze swojego parapetu? Dla chcącego nic trudnego. Pan Tomek w październiku zdecydował się na zimową hodowlę papryk. Z pomocą przyszła Katarzyna Bellingham i udało się. Piękne warzywa ogrodnik zaprezentował w Radiu Gdańsk.

Audycję prowadził Tomasz Olszewski. Razem z Katarzyną Bellingham przywitali słuchacza Radia Gdańsk pana Tomasza, który przez siedem miesięcy hodował paprykę w swoim mieszkaniu. Na bieżąco, za pośrednictwem radia, doradzała mu ogrodniczka Katarzyna Bellingham. - Jeśli pan Tomasz używał tylko naturalnych produktów, tak jak radziłam, to po prostu jestem w szoku. Papryki są piękne, świeże i pachnące - zachwycała się ogrodniczka.

PAPRYKI PÓŁNOCY

Paprykowe doświadczenie pan Tomasz zaczął w październiku. - Z wysyłanych wiadomości wynika, że 12 października miałem już posiane nasiona w butelkach po pięciolitrowej wodzie. W sumie do dzisiaj warzywa są w tych butlach. Było pięć, zostały trzy najsilniejsze krzewy. To papryki z parapetu mieszkania na dziewiątym piętrze. Miałem więc hodowlę nieco bliżej słońca. Mieszkanie jest położone po północnej stronie. Udało się, więc może teraz pomyślę o bananowcu - żartował pan Tomasz.

- Te wspaniałe warzywa możemy więc nazwać paprykami Północy - śmiała się Katarzyna Bellingam. - Prawda jest taka, że jeśli ktoś podchodzi z miłością i troską do swojej pracy, efekty na pewno będą. Pan Tomasz po prostu złapał bakcyla - dodała.

WINOGRONA, AGREST, PORZECZKA

Hodowla papryk w mieszkaniu była pierwszym takim doświadczeniem pana Tomasza. Gość Radia Gdańsk przyznał jednak, że ma ogród, w którym dba o owoce. - Na gdańskim Jasieniu mam ogród, gdzie rosną czerwone winogrona, agrest, czerwona porzeczka. Z owoców robię dżemy, a z winogron pyszne wino. Razem z ojcem dbamy, żeby krzewów winogron było jak najwięcej - mówił podczas audycji.

Jak zaznaczyła Katarzyna Bellingham, bardzo ważne podczas hodowli papryk było ich nawożenie. - Rosły w donicach, ale musiały mieć przecież jakieś jedzonko. Coś, z czego ciągnęły moc, by teraz być tak piękne - mówiła.

DSC 5270Papryki pana Tomasza wyglądają apetycznie Fot. Radio Gdańsk/Rafał Nitychoruk


ZAPYLAŁEM PAPRYKI WĄSEM MOJEGO KOTA

- Najpierw ziemia była podwórkowa. Później kupiłem ziemię w kwiaciarni ze wszystkimi potrzebnymi składnikami. Dodałem potas, kiedy pojawiły się kwiaty, tak jak radziła ogrodniczka. I rzeczywiście, tego potasu było mnóstwo. Na samą górę dałem kretowisko. Musiałem też zapylać papryki. Robiłem to wąsem mojego kota. Oczywiście zgubionym wąsem - opowiadał ze śmiechem pan Tomasz.

WARTO SPRYSKAĆ WARZYWA PŁYNEM Z MAGNEZEM LUB POTASEM

- Papryki to jedne z warzyw, które lubią ciepło. Muszą mieć wysoką temperaturę podczas kiełkowania. Potem wystarczy im około 10-15 stopni. Jeśli na przykład pomidory rosną w ogrodzie, a zaczęły zmieniać kolor to znaczy, że warto zwrócić uwagę czy nie brakuje im jakiegoś składnika, chociażby magnezu. W takim przypadku wystarczy popsikać warzywa płynem magnezowym. W moim tunelu kwitną już pomidory i jest to czas na nawóz potasowy. Jeśli nie mamy wyboru, a chcemy mieć zdrowe warzywa, możemy oczywiście używać po prostu gnojówki z obornika. Tam są wszystkie składniki w dobrych proporcjach - podsumowała Katarzyna Bellingham.

Posłuchaj audycji:


Anna Michałowska