Nie Tylko Metropolia

Prowadzi:  Artur Kiełbasiński i Przemysław Woś

09:05

czwartek,

23 marca 2017

Chcą tego sami mieszkańcy, albo proponują miasta. Czy na Pomorzu in vitro będzie dofinansowane?

Miasta będą finansowały zabiegi in vitro dla swoich mieszkańców? W niektórych - jak w Gdyni - inicjatywa wyszła od lokalnych działaczy i polityków. Chojnice same proponują, że wyłożą pieniądze na procedurę. Jak to wygląda w innych miastach? Czy samorządy stać na taki wydatek?
Gośćmi programu Nie tylko metropolia byli: Arseniusz Finster, burmistrz Chojnic, Aleksandra Dulkiewicz - radna PO w Gdańsku, radny Słupska z PiS Tadeusz Bobrowski.

CHOJNICE WYSZŁY Z INICJATYWĄ

Chojnice postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce. - Program ma być skierowany do małżeństw i w założeniu chcemy finansować całą procedurę in vitro. Jesteśmy gotowi na mocniejsze zaangażowanie finansowe. Z tego względu, że pewna część procedury in vitro będzie można przeprowadzić w Chojnicach, a drugą część - kulminacyjną - w klinice poza Chojnicami - mówił Arseniusz Finster.

W GDAŃSKU DO 5 TYSIĘCY

- W Gdańsku każda para - i tu chodzi zarówno o związki formalne, jak i nieformalne, heteroseksualne - która spełni wymogi medyczne, związane z wiekiem - może się ubiegać o dofinansowanie - mówiła Aleksandra Dulkiewicz. - Ale muszą to być także płatnicy podatku PIT w Gdańsku. - W ten sposób chcemy weryfikować osoby uprawnione do wzięcia udziału w programie. Mogą liczyć na dofinansowanie do 5 tysięcy złotych do trzech prób. Nie ma kryterium zameldowania - dodała radna.

SŁUPSK NA RAZIE NIE MA PIENIĘDZY

Tadeusz Bobrowski powiedział, że jeżeli gminę stać i ma środki finansowe, żeby wesprzeć in vitro, to pomysł, jego zdaniem, może się sprawdzić. - Miasto Słupsk jest miastem biednym, bardzo zadłużonym i na tym etapie w ogóle nie myślimy o wspieraniu metody in vitro. Dzisiaj Słupsk wspiera przeciwdziałanie rakowi szyjki macicy u 12-letnich dziewczynek - podkreślał.

mar