Nasza flota, choć nieduża

Prowadzi: 

22:05

środa,

29 marca 2017

Marynarka Wojenna będzie miała rakiety z Australii?

Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że zastanawia się nad kupnem dla Marynarki Wojennej dwóch używanych australijskich fregat. Decyzja w tej sprawie zostanie podjęta jeszcze w tym roku - zapowiedział przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej, poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Jach.
Chodzi o fregaty rakietowe typu "Adelaide", a dokładnie o okręty "Melbourne" i "Newcastle", zbudowane na przełomie lat 80. i 90. To zmodernizowane amerykańskie fregaty typu "Oliver Hazard Perry". Ten typ polscy marynarze znają bardzo dobrze, bo od kilkunastu lat w polskiej marynarce wojennej służą już takie fregaty: ORP "Kościuszko" i ORP "Pułaski". Okręty australijskie formalnie są tylko o dekadę od nich młodsze, ale ze względu na przeprowadzoną gruntowną modernizację są potencjalnie atrakcyjnym zakupem, przekonuje Michał Jach. O to, czy polska Marynarka Wojenna rzeczywiście ich potrzebuje i czym może skutkować ich zakup pytamy komandora porucznika rezerwy Maksymiliana Durę, eksperta portalu defence24.pl.

Potem przenosimy się na Skwer Kościuszki, gdzie wczoraj odbyła się uroczystość, w której wzięła udział m.in. orkiestra reprezentacyjna Marynarki Wojennej. Mowa o 72. rocznicy wyzwolenia Gdyni spod okupacji niemieckiej. Czasami ten dzień nazywa się też wyzwoleniem Gdyni, choć osoby, które pojawiły się na Skwerze, wśród nich także takie, które pamiętają 1945 rok, nie mają wątpliwości, że o prawdziwym wyzwoleniu nie było wtedy mowy.

A na koniec jak co tydzień zaglądamy do naszego radiowego archiwum i cofamy się do 1988 roku. Dziś ciąg dalszy audycji z cyklu Bałtycka Wachta - odcinek pod tytułem "Ci ze Żbika, Rysia i Sępa". 13.10.1988 r. gośćmi Bałtyckiej Wachty byli polscy podwodniacy, w czasie II Wojny Światowej internowani w Szwecji, tam też zresztą pozostali po wojnie. Po kilkudziesięciu latach przyjechali do Gdyni na zaproszenie Marynarki Wojennej. Opowiadali między innymi o rozterkach, które towarzyszyły im podczas internowania w Szwecji.