Komentarze Radia Gdańsk

Prowadzi: 

09:05

piątek,

05 maja 2017

Matura kiedyś i dziś. Błaszkowski: "Przypomina mi się ten cichy bojkot antykomunistyczny"

Maj to miesiąc matur. O tym, jak bardzo matura przed laty różniła się od obecnej i jakie towarzyszyły jej realia rozmawiali uczestnicy Komentarzy w Radiu Gdańsk.

Gośćmi Jacka Naliwajka byli: Jan Błaszkowski (Fakty TVN), Roman Daszczyński (gdansk.pl) oraz Jacek Rybicki (działacz związkowy).

CICHY BOJKOT ANTYKOMUNISTYCZNY

- Zdawałem maturę jeszcze w czasach komunizmu - podkreślił Jan Blaszkowski. - U mnie w szkole był taki zwyczaj, że co roku 1 maja następowało losowanie miejsc na sali na maturze. Chodziło o to, by siedzieć jak najdalej od komisji. Sprytny dyrektor w mojej szkole wymyślił, że losowanie miejsc odbędzie się 1 maja, by zachęcić maturzystów czy też zmusić ich do pójścia na pochód. Przypominam sobie jak całą klasą stawiliśmy się na starcie pochodu, zrobiliśmy w tył zwrot i uciekliśmy do miasta - wspominał dziennikarz Faktów TVN. - Poszliśmy chyba na lody i oranżadę. Gdy wspominam maturę, myślę o tym cichym bojkocie antykomunistycznym.

"ODPOWIEDNIA" REAKCJA WŁADZ

- Mam podobną historię, choć maturę zdawałem w głębszej komunie niż pan Jan - mówi Jacek Rybicki. - Matura z matematyki była jedyną, jaką zdawałem, ponieważ szczęśliwie byłem laureatem olimpiady centralnej z literatury. To dawało piątki z historii, polskiego oraz wolny wstęp na studia. Przed maturą zrobiliśmy event z nagłośnieniem, zaaranżowaliśmy "radio wolna 9-tka". Spotkało się to z odpowiednią reakcją władz, zostałem wezwany i uprzedzony, że "jeszcze przede mną matura". Szczęśliwie poważniejszych reperkusji tego wydarzenia nie było. - zakończył Jan Rybicki.

CO TO PRZYPADEK, A CO PRZEZNACZENIE

- Maturę zdawałem z rosyjskiego. Byłem do niej kompletnie nieprzygotowany, w noc przed egzaminem losowo przeczytałem z podręcznika jedną czytankę. I na maturze wylosowałem ją. Wyciągnąłem karteczkę dokładnie z tą czytanką. Do dzisiaj mam refleksję, co to jest przypadek, a co przeznaczenie - wspominał Roman Daszczyński.

pkat