Komentarze Radia Gdańsk

Prowadzi: 

09:05

środa,

22 lutego 2017

"Właściciel oznajmia koniec imprezy o 3:00, a klienci grzecznie wychodzą? Mało prawdopodobne"

- Ciężko wyobrazić sobie sytuację, że o 3 nad ranem wszyscy grzecznie zamawiają taksówkę albo idą na kolejkę - tak pomysł skrócenia czasu pracy sopockich lokali komentują trójmiejscy dziennikarze.

Gośćmi Jacka Naliwajka w Komentarzach Radia Gdańsk byli Katarzyna Włodkowska z Gazety Wyborczej Trójmiasto i Jan Hlebowicz z Gościa Niedzielnego.

Tematem audycji była propozycja Komendanta Miejskiego Policji Piotra Bolina. Chodzi o krótszy czas działalności sopockich pubów, klubów i restauracji. Miałyby być one zamykane o godzinie 3:00.

MŁODZI I PIJANI

- Sopot faktycznie ma problem i wie to każdy, kto odwiedza miasto w piątek czy sobotę. Na Monte Cassino rozlewają się pijani, młodzi i krzyczący ludzie, co chwilę słychać tłuczoną butelkę. Do tego dochodzą hostessy, które zaczepiają każdego samotnie idącego mężczyznę. Taka sytuacja jest także na ulicach pobocznych. Mieszkańcy na to narzekają. Ten kłopot istnieje i z jakichś powodów policja i straż miejską nie umieją sobie z tym poradzić. Pytanie czy ja, jako odpowiedzialna klientka sopockich lokali, będę zadowolona, że ktoś mnie o 3:00 będzie wyrzucał na ulicę - zastanawiała się Katarzyna Włodkowska.

DALSZA ZABAWA POD CHMURKĄ

- O ile diagnoza jest trafna, o tyle zaproponowana forma rozwiązania nie jest dobrym kierunkiem. Ciężko sobie wyobrazić sytuację, że właściciel musi powiedzieć klientom o końcu imprezy o godzinie 3:00, a wszyscy grzecznie kiwają i rozchodzą się do domu. Policja zwraca uwagę, że do niebezpiecznych incydentów dochodzi między 4:00 a 5:00. Ludzie wtedy zmieniają kluby. Nie sądzę, by wszyscy wyszli na ulice i zamawiali taksówki albo szli na kolejkę. Będą po prostu kontynuowali zabawę pod chmurką - dodaje Jan Hlebowicz.



mich